Wielkość tekstu

Zaniżone odszkodowanie z OC. Jak podważyć wycenę ubezpieczyciela

adw. Bartosz KryckiAktualizacja: 15 października 202611 min czytania
Zaniżone odszkodowanie z OC. Jak podważyć wycenę ubezpieczyciela
Spis treści

    Zaniżone odszkodowanie z OC wynika zwykle nie z samego programu do kosztorysów, tylko z parametrów, które ubezpieczyciel do niego wpisuje. Najczęściej są to potrącenie amortyzacyjne, zamienniki zamiast części oryginalnych, zaniżona stawka za roboczogodzinę i rabaty na części. Poszkodowanemu należy się pełne odszkodowanie, więc każdy z tych elementów można zakwestionować.

    Skąd bierze się różnica?

    Kosztorys ubezpieczyciela powstaje w programie eksperckim i to nie on jest problemem. Problemem są parametry, które ktoś do tego programu wpisuje. Najczęściej pojawiają się cztery.

    • Potrącenie amortyzacyjne, czyli obniżenie wartości nowej części o stopień zużycia części starej.
    • Zamienniki zamiast części oryginalnych, przyjęte bez oceny wieku i stanu pojazdu.
    • Stawka za roboczogodzinę na poziomie warsztatu, który nie istnieje w Państwa mieście.
    • Rabaty, jakie ubezpieczyciel rzekomo wynegocjował na części i materiały lakiernicze.

    Każdy z tych czterech elementów z osobna obniża wycenę o kilkanaście procent. Razem potrafią zejść z kwotą poniżej połowy realnego kosztu naprawy.

    Punkt wyjścia: pełne odszkodowanie

    Zgodnie z art. 361 § 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

    Mówiąc po ludzku: należy się Państwu tyle, żeby po wypłacie majątek wyglądał tak, jak wyglądałby, gdyby do stłuczki w ogóle nie doszło. Ani złotówki mniej, ale też ani złotówki więcej, bo odszkodowanie ma wyrównywać szkodę, a nie być na niej zarobkiem.

    Art. 363 § 1 k.c. daje poszkodowanemu wybór: przywrócenie stanu poprzedniego albo zapłata odpowiedniej sumy pieniężnej. Przy szkodzie z OC ten wybór jest pozorny, bo ubezpieczyciel nie naprawia samochodów. Jak ujął to Sąd Najwyższy, art. 822 § 1 k.c. modyfikuje regułę z art. 363 § 1 k.c. w ten sposób, że roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego przekształca się w roszczenie o zapłatę kosztów tej restytucji1.

    Praktyczny skutek jest taki, że mogą Państwo żądać pieniędzy odpowiadających kosztom naprawy, nawet jeżeli tej naprawy nie zamierzają Państwo zlecać.

    Nie trzeba naprawiać auta, żeby dostać pieniądze

    To pytanie pada najczęściej: „skoro nie naprawiłem, to czy mi się coś należy”.

    Obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą jej wyrządzenia, a nie z chwilą wystawienia faktury przez warsztat. Sąd Najwyższy wypowiadał się o tym wielokrotnie, ostatnio stwierdzając, że kompensacyjna funkcja odszkodowania sprawia, iż rzeczywista naprawa nie jest warunkiem dochodzenia odszkodowania obliczonego na podstawie ustalonych kosztów naprawy2.

    Przykład. Uszkodzono Państwu drzwi i błotnik. Kosztorys warsztatu opiewa na 12 000 zł, ubezpieczyciel wypłacił 6 000 zł. Samochód jeździ, więc odkładają Państwo naprawę na później. Prawo do pozostałych 6 000 zł nie znika przez to, że auto stoi nienaprawione pod blokiem.

    Idzie to jeszcze dalej. Sąd Najwyższy przyjął, że zdarzenia następujące po powstaniu szkody, jak naprawa w okazyjnej cenie czy nawet sprzedaż uszkodzonego pojazdu, nie pozostają w związku przyczynowym ze zdarzeniem szkodzącym i nie powinny wpływać na wysokość odszkodowania3.

    To jednak nie jest pogląd jednolity. W wyroku z 8.12.2022 r.4 Sąd Najwyższy przyjął odwrotnie, że w razie naprawienia pojazdu we własnym zakresie nie można żądać odszkodowania obliczonego metodą kosztorysową. Podobnie orzekają niektóre sądy apelacyjne, uznając, że przy naprawie dokonanej przed procesem górną granicę wyznacza rzeczywisty, a nie hipotetyczny koszt. Przeciw rozliczeniu kosztorysowemu po faktycznej naprawie przemawia też argument, że po naprawie szkoda przestaje być wartością abstrakcyjną i wyraża się w realnie wydanych pieniądzach. Wniosek praktyczny: jeżeli naprawili już Państwo auto, proszę zachować wszystkie faktury. Przy rozbieżnym orzecznictwie dokument jest wart więcej niż najlepszy argument.

    Części oryginalne czy zamienniki

    Spór o litery „O”, „Q” i „P” to codzienność tych spraw. Skróty oznaczają części oryginalne z logo producenta pojazdu, części o jakości porównywalnej wytwarzane przez dostawcę producenta oraz pozostałe zamienniki.

    Reguła wynika z uchwały SN z 12.04.2012 r.5: użycie nowych części przy naprawie jest uzasadnione, o ile jest celowe i ekonomicznie uzasadnione. Wcześniej Sąd Najwyższy przesądził, że odszkodowanie obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy ustalone według cen występujących na rynku lokalnym6. Osobno rozstrzygnięto, że unijne i krajowe przepisy o porozumieniach w sektorze motoryzacyjnym nie ograniczają prawa poszkodowanego do żądania wyceny według cen części oryginalnych7.

    Co to znaczy w praktyce?

    Im nowszy samochód i im bardziej newralgiczna część, tym mocniejsza jest pozycja poszkodowanego przy żądaniu części oryginalnych. Przy trzyletnim aucie serwisowanym w ASO, w którym wymiany wymaga reflektor i przedni pas, trudno mówić o zużyciu, które uzasadniałoby zamiennik. Przy piętnastoletnim pojeździe z bogatą historią napraw powypadkowych argumentacja ubezpieczyciela jest znacznie silniejsza.

    Osobna kwestia to amortyzacja części, czyli potrącanie procentu od ceny nowej części z uwagi na wiek auta. Orzecznictwo co do zasady tego nie akceptuje, jeżeli użycie nowych części było niezbędne do naprawy. Sąd Najwyższy wskazał, że o wzbogaceniu poszkodowanego nie decyduje porównanie wartości części używanych z wartością nowych, lecz ogólna wartość pojazdu przed szkodą i po naprawie8. Ciężar wykazania, że wypłata w żądanej wysokości prowadzi do wzrostu wartości pojazdu, spoczywa na ubezpieczycielu9.


    Co ubezpieczyciele pomijają, a co się należy

    Poza samą naprawą do szkody wchodzi kilka pozycji, o których decyzja zwykle milczy.

    Utrata wartości handlowej

    Auto po naprawie, choćby wykonanej perfekcyjnie, jest na rynku warte mniej niż bezwypadkowe. Sąd Najwyższy przesądził, że odszkodowanie może obejmować, obok kosztów naprawy, także sumę odpowiadającą różnicy między wartością samochodu przed uszkodzeniem a po naprawie10. Pozycja istotna zwłaszcza przy pojazdach do kilku lat

    Podatek VAT

    Odszkodowanie obejmuje kwotę podatku w takim zakresie, w jakim poszkodowany nie może obniżyć podatku należnego o naliczony11. Osoba fizyczna nieprowadząca działalności dostaje więc kwotę brutto. Przedsiębiorca odliczający VAT w całości otrzyma netto.

    Pojazd zastępczy

    Sąd Najwyższy uznał, że samo zaciągnięcie zobowiązania do zapłaty czynszu najmu stanowi szkodę pozostającą w związku z wypadkiem12. Granicą jest jednak czas obiektywnie niezbędny, obejmujący technologiczny proces naprawy13, a nielojalne zachowanie poszkodowanego, w szczególności bezkrytycznie długi najem generujący koszty wielokrotnie przewyższające wartość auta, może prowadzić do przerwania związku przyczynowego14.

    Koszty prywatnej opinii rzeczoznawcy

    Przysługują, jeżeli jej sporządzenie było niezbędne do efektywnego dochodzenia odszkodowania15.

    Do tego dochodzą holowanie, parking do czasu oględzin i koszty przejazdów do warsztatu.

    Szkoda całkowita, czyli kiedy naprawa jest „nieopłacalna”

    Jeżeli koszt naprawy przewyższa wartość pojazdu sprzed szkody, ubezpieczyciel rozlicza szkodę jako całkowitą. Zamiast kosztów naprawy wypłaca różnicę między wartością auta przed wypadkiem a wartością wraku. Podstawą jest art. 363 § 1 zdanie drugie k.c., zgodnie z którym roszczenie ogranicza się do świadczenia w pieniądzu, gdy przywrócenie stanu poprzedniego pociąga za sobą nadmierne koszty.

    Tu ognisko sporu przenosi się na dwie liczby: wartość pojazdu przed szkodą, którą ubezpieczyciel zaniża, i wartość pozostałości, którą zawyża. Obie ustala się na podstawie notowań rynkowych, a nie uznania likwidatora, i obie podlegają weryfikacji przez rzeczoznawcę.

    Przykład. Ubezpieczyciel przyjmuje wartość auta przed szkodą na 28 000 zł, wartość wraku na 13 000 zł i wypłaca 15 000 zł. Rzeczoznawca ustala, że pojazd był wart 34 000 zł, a realna cena, jaką można uzyskać za pozostałości, to 9 000 zł. Należne odszkodowanie to 25 000 zł, czyli o 10 000 zł więcej.

    Terminy, których ubezpieczyciel musi dotrzymać

    Zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni od dnia zawiadomienia o szkodzie. Jeżeli w tym czasie wyjaśnienie okoliczności nie było możliwe, termin przesuwa się na 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie było możliwe, nie później niż do 90 dni od zgłoszenia (art. 14 ust. 2). Ale uwaga na zdanie, o którym mało kto pamięta: w podstawowym terminie 30 dni ubezpieczyciel ma obowiązek zawiadomić poszkodowanego o przyczynach zwłoki i wypłacić bezsporną część odszkodowania.

    Jeżeli odszkodowanie nie przysługuje albo przysługuje w innej wysokości niż żądana, ubezpieczyciel musi pisemnie wskazać okoliczności i podstawę prawną odmowy oraz przyczyny, dla których odmówił wiarygodności przedstawionym dowodom, a także pouczyć o możliwości dochodzenia roszczeń przed sądem (art. 14 ust. 3). Decyzja, która tego nie zawiera, jest wadliwa, a to bywa pierwszym argumentem w odwołaniu.

    Zaniżone odszkodowanie z OC. Co zrobić krok po kroku

    1. Proszę zażądać akt szkody. Kosztorys, kalkulacja, dokumentacja zdjęciowa, protokół oględzin. Bez tego nie wiadomo, co konkretnie zakwestionować.
    2. Proszę sprawdzić cztery parametry. Czy zastosowano potrącenia amortyzacyjne. Czy wpisano zamienniki. Jaką przyjęto stawkę za roboczogodzinę. Czy doliczono rabaty na części i lakier.
    3. Proszę zebrać dowody. Kosztorys warsztatu, faktury, jeżeli naprawa już się odbyła, książka serwisowa przy aucie z historią w ASO.
    4. Odwołanie. Kieruje się je do ubezpieczyciela, wskazując konkretne pozycje kosztorysu i podstawę prawną. Odwołanie ogólnikowe, w stylu „kwota jest za niska”, z reguły kończy się podtrzymaniem decyzji.
    5. Opinia rzeczoznawcy. Gdy różnica jest znaczna, to ona przesądza sprawę, a jej koszt przy prawidłowym poprowadzeniu sprawy obciąża ubezpieczyciela.
    6. Rzecznik Finansowy albo sąd. Wniosek o interwencję u Rzecznika Finansowego nie kosztuje wiele i czasem wystarcza. Postępowanie sądowe daje mocniejsze narzędzie, bo w nim opinię wydaje biegły, którego ubezpieczyciel nie wybiera.

    Najczęstsze błędy poszkodowanych

    • Przyjęcie propozycji ugody przy pierwszym telefonie. Ugoda zawiera zwykle oświadczenie o zrzeczeniu się dalszych roszczeń. Podpisana zamyka drogę do reszty odszkodowania, nawet jeżeli po tygodniu okaże się, że uszkodzenia są większe.
    • Zbyt późna reakcja. Roszczenia odszkodowawcze przedawniają się, a im więcej czasu mija, tym trudniej odtworzyć rzeczywisty stan uszkodzeń.
    • Naprawa bez dokumentacji. Naprawa u znajomego, za gotówkę, bez faktury, przy obecnej rozbieżności orzecznictwa potrafi zamienić mocną sprawę w trudną.
    • Utożsamianie decyzji z wyrokiem. Decyzja ubezpieczyciela to stanowisko strony sporu, nie rozstrzygnięcie organu. Wiąże dokładnie tak, jak propozycja kontrahenta w negocjacjach.

    Pytania i odpowiedzi

    Czy muszę naprawić samochód, żeby dostać odszkodowanie?

    Nie. Obowiązek naprawienia szkody powstaje z chwilą jej wyrządzenia i nie zależy od tego, czy poszkodowany naprawił pojazd ani czy w ogóle zamierza to zrobić. Jeżeli jednak naprawa już się odbyła, proszę zachować faktury, bo część orzecznictwa wiąże w takiej sytuacji wysokość odszkodowania z kosztem rzeczywiście poniesionym.

    Ubezpieczyciel odliczył amortyzację części. Czy tak wolno?

    Co do zasady nie, jeżeli użycie nowych części było niezbędne do naprawy. O ewentualnym wzbogaceniu poszkodowanego nie decyduje porównanie ceny części nowej i zużytej, lecz wartość całego pojazdu przed szkodą i po naprawie, a wykazanie wzrostu tej wartości obciąża ubezpieczyciela.

    Sprzedałem auto w stanie uszkodzonym. Czy mogę jeszcze coś odzyskać?

    Orzecznictwo jest tu podzielone. Część rozstrzygnięć dopuszcza żądanie kosztów naprawy mimo zbycia pojazdu, inne ograniczają roszczenie do kwoty, o jaką wartość pojazdu się zmniejszyła. Ocena zależy od okoliczności, w tym od tego, za ile pojazd sprzedano.

    Ile mam czasu na odwołanie?

    Ubezpieczyciel nie wyznacza terminu na odwołanie w sposób wiążący. Znaczenie ma termin przedawnienia roszczenia, a nie trzydzieści dni wpisane w pouczeniu. Zwlekanie nie jest jednak korzystne, bo z czasem trudniej odtworzyć stan uszkodzeń.

    Czy warto iść do sądu przy różnicy kilku tysięcy złotych?

    Zależy od proporcji między różnicą a kosztami procesu. Przy sporze o kilkanaście tysięcy złotych zwykle tak, przy sporze o tysiąc zwykle nie. 

    Ubezpieczyciel powołuje się na rabaty na części i lakier. Co to znaczy?

    Że obniżył wycenę o zniżki, które rzekomo uzyskaliby Państwo w jego sieci warsztatów. Argument bywa skuteczny tylko wtedy, gdy ubezpieczyciel wykaże, że taka możliwość była realna i dostępna, a nie hipotetyczna.

    Podstawa prawna i powołane orzeczenia

    Przepisy

    Przypisy

    1. Wyrok SN z 7.06.2023 r., II CNPP 38/22 ↑
    2. Wyrok SN z 23.05.2024 r., II CNPP 36/22 ↑
    3. Wyrok SN z 15.05.2024 r., II NSNc 385/23, OSNKN 2024/3, poz. 16 ↑
    4. Wyrok SN z 8.12.2022 r., II CSKP 726/22, OSNC 2023/6, poz. 62 ↑
    5. Uchwała SN z 12.04.2012 r., III CZP 80/11, OSNC 2012/10, poz. 112 ↑
    6. Uchwała SN z 13.06.2003 r., III CZP 32/03 ↑
    7. Postanowienie składu siedmiu sędziów SN z 20.06.2012 r., III CZP 85/11, OSNC 2013/3, poz. 37 ↑
    8. Wyrok SN z 14.06.2024 r., II CNPP 39/22 ↑
    9. Wyrok SN z 30.03.2022 r., I NSNc 184/21 ↑
    10. Uchwała SN z 12.10.2001 r., III CZP 57/01, OSNC 2002/5, poz. 57 ↑
    11. Uchwała składu siedmiu sędziów SN z 17.05.2007 r., III CZP 150/06, OSNC 2007/10, poz. 144 ↑
    12. Wyrok SN z 12.04.2024 r., II CNPP 35/22 ↑
    13. Wyrok SN z 13.10.2022 r., II CSKP 524/22 ↑
    14. Wyrok SN z 5.11.2025 r., II CSKP 1055/23 ↑
    15. Uchwała SN z 18.05.2004 r., III CZP 24/04, OSNC 2005/7-8, poz. 117; uchwała składu siedmiu sędziów SN z 2.09.2019 r., III CZP 99/18, OSNC 2020/2, poz. 13 ↑

    Treść orzeczeń można sprawdzić po sygnaturze w bazie orzeczeń Sądu Najwyższego.

    Mają Państwo konkretną sprawę

    Ten artykuł opisuje sytuację typową

    Mają Państwo decyzję, która wydaje się zaniżona

    Proszę przesłać kosztorys i decyzję przez formularz zgłoszenia szkody. Wstępną ocenę, czy w sprawie jest o co walczyć, przygotowuję nieodpłatnie. Jeżeli sprawa nie rokuje, powiem to wprost, bo prowadzenie beznadziejnego sporu nie leży w niczyim interesie. Zakres spraw, które prowadzę, opisuje dział odszkodowania.

    Opisać sprawę 512 976 090

    adw. Bartosz Krycki, wpis WRO/ADW/2758, Izba Adwokacka we Wrocławiu. Treść artykułu ma charakter informacyjny i nie jest poradą prawną w indywidualnej sprawie.

    Kontakt

    Mają Państwo podobną sprawę?

    Artykuły opisują zasady ogólne. Ocena konkretnej sprawy wymaga znajomości dokumentów, dlatego najlepiej zacząć od krótkiego opisu sytuacji.

    Kancelaria we Wrocławiu, sprawy w całej PolsceAdwokat karny WrocławOdszkodowania WrocławBłędy medyczne Wrocław

    Spis treści

      Kontakt

      Mają Państwo podobną sprawę?

      Artykuły opisują zasady ogólne. Ocena konkretnej sprawy wymaga znajomości dokumentów.

      Opisz sprawę →512 976 090

      Czytaj dalej

      Podobne artykuły