Umowa o dochodzenie odszkodowania trafia do poszkodowanego zwykle w najgorszym możliwym momencie: kilka dni po wypadku, czasem jeszcze na oddziale, razem z zapewnieniem, że wszystkim zajmie się ktoś inny. Dokument ma kilka stron, jest podpisywany od ręki i rzadko bywa czytany do końca. Tymczasem umowa z firmą odszkodowawczą rozstrzyga cztery rzeczy, które później przesądzają o wysokości tego, co zostanie w kieszeni: od czego liczona jest prowizja, czy dochodzi do przelewu wierzytelności, kto rozmawia z ubezpieczycielem i ile kosztuje wyjście z umowy. Poniżej opisuję te cztery miejsca i wskazuję przepisy, które mają tu znaczenie.
W pigułce
- Decyduje podstawa naliczenia prowizji, nie jej wysokość. Inaczej wygląda prowizja od całej wypłaty, a inaczej od kwoty uzyskanej ponad to, co ubezpieczyciel przyznał sam.
- Przelew wierzytelności zmienia wierzyciela. Po cesji to nabywca dochodzi roszczenia i do niego trafia wypłata, a poszkodowany dostaje resztę po potrąceniu (art. 509 k.c.).
- Zadośćuczynienia i renty co do zasady nie można zbyć. Roszczenia z art. 444 do 448 k.c. są niezbywalne, dopóki nie są wymagalne i uznane na piśmie albo przyznane prawomocnym orzeczeniem (art. 449 k.c.).
- Zakaz samodzielnego kontaktu z ubezpieczycielem odcina od informacji. Takie postanowienie w umowie z konsumentem może być niedozwolone (art. 385(1) § 1 k.c.).
- Zlecenie można wypowiedzieć w każdym czasie. Nie da się tego uprawnienia zrzec z góry, gdy chodzi o ważne powody (art. 746 § 1 i 3 k.c.).
- Umowa podpisana w domu albo w szpitalu podczas nieumówionej wizyty daje 30 dni na odstąpienie. W pozostałych umowach zawartych poza lokalem i na odległość termin wynosi 14 dni (art. 27 ustawy o prawach konsumenta).
- Do sądu firma odszkodowawcza nie wejdzie. Pełnomocnikiem procesowym może być adwokat albo radca prawny i kilka innych wskazanych osób (art. 87 § 1 k.p.c.).
- Kary umowne za rezygnację bywają wpisane obok prowizji. Trzeba sprawdzić, czy prowizja należy się także wtedy, gdy wypłata nastąpi po rozwiązaniu umowy.
Skąd bierze się ten dokument i dlaczego trafia tak wcześnie
Informacja o poważnym wypadku rozchodzi się szybko. Kontakt z poszkodowanym albo z jego rodziną następuje nieraz w ciągu kilku dni, telefonicznie albo osobiście, w domu lub w szpitalu. Rozmowa dotyczy zwykle tego, że sprawa jest prosta, że nic nie trzeba robić i że nie ma żadnych kosztów z góry.
Ustawodawca dostrzegł tę sytuację i przewidział dla niej osobną ochronę. Umowa zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa podczas nieumówionej wizyty w miejscu zamieszkania lub zwykłego pobytu konsumenta albo podczas wycieczki daje 30 dni na odstąpienie bez podawania przyczyny, a nie standardowe 14 dni. To wyjątek stworzony właśnie dla umów podpisywanych pod wpływem chwili.
Data i miejsce zawarcia umowy są pierwszą rzeczą, którą trzeba sprawdzić. Od nich zależy, czy termin na odstąpienie jeszcze biegnie i ile go zostało.
Prowizja. Najważniejsze jest to, od czego jest liczona
Pytanie o wysokość prowizji zadaje każdy. Pytanie o podstawę jej naliczenia zadaje mało kto, a to ono rozstrzyga o wyniku. Ta sama stawka procentowa daje zupełnie inny rezultat w zależności od tego, co wpisano w umowie jako podstawę.
- Prowizja od całości wypłaconego świadczenia, a więc także od kwoty, którą ubezpieczyciel przyznał samodzielnie, jeszcze przed zawarciem umowy.
- Prowizja wyłącznie od kwoty uzyskanej ponad dotychczasową propozycję ubezpieczyciela.
- Prowizja od kwoty brutto, obejmującej także odsetki oraz zwrot poniesionych kosztów.
- Prowizja należna również wtedy, gdy wypłata nastąpi po rozwiązaniu umowy, jeżeli postępowanie zostało wcześniej wszczęte.
Warto też sprawdzić, czy prowizja jest liczona od każdego świadczenia osobno, w tym od renty, oraz czy obejmuje świadczenia przyszłe. Renta ma charakter okresowy, więc prowizja liczona od niej działa inaczej niż prowizja od kwoty jednorazowej.
Wysokość wynagrodzenia jest kwestią umowną i różni się między przedsiębiorcami. Znaczenie ma więc nie tyle sama stawka, ile podstawa jej naliczenia oraz to, czy prowizja przysługuje również po rozwiązaniu umowy.
Przelew wierzytelności. Kto jest wierzycielem po podpisie
Część umów zawiera przelew wierzytelności, nazywany też cesją albo powierniczym przeniesieniem. Skutek jest zasadniczy. Zgodnie z art. 509 § 1 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią, a wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa. Od tej chwili to nabywca, a nie poszkodowany, jest uprawniony wobec ubezpieczyciela.
W praktyce oznacza to, że świadczenie trafia najpierw do nabywcy wierzytelności, a poszkodowany otrzymuje to, co pozostanie po potrąceniu wynagrodzenia. Trzeba więc ustalić, na czyj rachunek wpłynie wypłata, w jakim terminie następuje rozliczenie i czy umowa przewiduje zwrotne przeniesienie wierzytelności po zakończeniu sprawy.
Roszczenia przewidziane w art. 444 do 448 nie mogą być zbyte, chyba że są już wymagalne i że zostały uznane na piśmie albo przyznane prawomocnym orzeczeniem.
art. 449 Kodeksu cywilnego
To ograniczenie jest istotne, bo art. 444 do 448 k.c. obejmują właśnie odszkodowanie za uszkodzenie ciała, rentę, zadośćuczynienie za doznaną krzywdę oraz zadośćuczynienie dla najbliższych. Dopóki roszczenie nie jest wymagalne i nie zostało uznane na piśmie albo przyznane prawomocnym orzeczeniem, jego zbycie nie wywołuje skutku. Postanowienie umowne nie omija tego przepisu.
Zakaz samodzielnego kontaktu z ubezpieczycielem
Spotyka się postanowienia zobowiązujące poszkodowanego do kierowania całej korespondencji wyłącznie przez przedsiębiorcę, do niezawierania ugody bez jego zgody, a niekiedy przewidujące karę umowną za samodzielny kontakt z ubezpieczycielem.
Skutek jest taki, że poszkodowany przestaje wiedzieć, co dzieje się w jego własnej sprawie. Nie widzi treści pism, nie zna dat, nie wie, jakie stanowisko zajął ubezpieczyciel. Przy sporze o przyczynienie albo o zakres uszczerbku to są informacje rozstrzygające.
Postanowienie umowy zawieranej z konsumentem, które nie zostało uzgodnione indywidualnie, nie wiąże go, jeżeli kształtuje jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (art. 385(1) § 1 k.c.). Ocena zawsze dotyczy konkretnego brzmienia i konkretnych okoliczności.
Rezygnacja. Ile kosztuje wyjście z umowy
Umowa o dochodzenie odszkodowania jest zwykle umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Zgodnie z art. 746 § 1 k.c. dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie, przy czym powinien zwrócić przyjmującemu zlecenie poniesione wydatki, a przy zleceniu odpłatnym uiścić część wynagrodzenia odpowiadającą dotychczasowym czynnościom. Wypowiedzenie bez ważnego powodu może rodzić obowiązek naprawienia szkody.
Uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów nie można zrzec się z góry (art. 746 § 3 k.c.). Postanowienie umowne, które to wyłącza, jest w tym zakresie bezskuteczne.
Osobną drogą jest odstąpienie konsumenckie. Konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może w terminie 14 dni odstąpić od niej bez podawania przyczyny i bez ponoszenia kosztów, z wyjątkami wskazanymi w ustawie. Gdy umowa została zawarta podczas nieumówionej wizyty w miejscu zamieszkania albo podczas wycieczki, termin wynosi 30 dni (art. 27 ust. 1 i 2 ustawy o prawach konsumenta).
Jeżeli konsument zażądał rozpoczęcia świadczenia usług przed upływem terminu na odstąpienie, a następnie odstępuje, ma obowiązek zapłaty za świadczenia spełnione do chwili odstąpienia, obliczonej proporcjonalnie do zakresu spełnionego świadczenia (art. 35 ustawy o prawach konsumenta). Nie jest to zatem wyjście całkowicie darmowe, ale nie jest też wyjściem za cenę pełnej prowizji.
Pełnomocnictwo, czas trwania i automatyczne przedłużenie
- Zakres pełnomocnictwa. Czy obejmuje odbiór świadczenia i zawieranie ugody, czy tylko reprezentację w postępowaniu likwidacyjnym.
- Odwołalność. Pełnomocnictwo może być w każdym czasie odwołane, chyba że mocodawca zrzekł się odwołania z przyczyn uzasadnionych treścią stosunku prawnego (art. 101 § 1 k.c.).
- Czas trwania umowy. Czy jest oznaczony, czy wiąże aż do zakończenia sprawy, a jeżeli tak, to co w tej umowie oznacza zakończenie.
- Automatyczne przedłużenie. Czy brak wypowiedzenia w określonym terminie przedłuża umowę na kolejny okres.
Droga sądowa. Czego ta umowa nie załatwia
Postępowanie likwidacyjne u ubezpieczyciela to jedno, a proces cywilny to drugie. Pełnomocnikiem procesowym może być adwokat lub radca prawny, a ponadto wąsko określony krąg osób wskazany w art. 87 § 1 k.p.c., między innymi osoba pozostająca ze stroną w stałym stosunku zlecenia, jeżeli przedmiot sprawy wchodzi w zakres tego zlecenia, oraz najbliżsi członkowie rodziny.
Z tego powodu przed skierowaniem sprawy do sądu warto ustalić wprost, kto tę sprawę poprowadzi, na czyj koszt, kto wnosi opłatę sądową i zaliczkę na biegłego oraz komu przypadną koszty zastępstwa procesowego zasądzone przez sąd. To są pytania, na które umowa powinna odpowiadać przed podpisem, a nie po przegranej pierwszej instancji.
Umowa jest już podpisana. Co można zrobić
- Sprawdzić datę i miejsce zawarcia umowy oraz sposób, w jaki doszło do kontaktu. Od tego zależy, czy termin na odstąpienie jeszcze biegnie.
- Ustalić, czy umowa zawiera przelew wierzytelności i czy ubezpieczyciel został o nim zawiadomiony.
- Sprawdzić podstawę naliczania prowizji oraz postanowienia o wynagrodzeniu należnym mimo rozwiązania umowy.
- Rozważyć wypowiedzenie zlecenia, pamiętając o rozliczeniu wydatków i części wynagrodzenia za czynności już wykonane.
- Nie zawierać ugody z ubezpieczycielem pod presją czasu, dopóki sytuacja prawna nie jest wyjaśniona. Ugoda zwykle zawiera zrzeczenie się dalszych roszczeń.
Najczęstsze pytania
Wysokość wynagrodzenia jest kwestią umowną i różni się między przedsiębiorcami. Dla wyniku ważniejsze od samej stawki jest to, od jakiej kwoty jest ona liczona: od całości wypłaty czy tylko od kwoty uzyskanej ponad wcześniejszą propozycję ubezpieczyciela.
Zlecenie można wypowiedzieć w każdym czasie (art. 746 § 1 k.c.), z rozliczeniem wydatków i części wynagrodzenia za czynności już wykonane. Odrębnie, gdy umowa została zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość, konsumentowi przysługuje prawo odstąpienia w terminie 14 dni, a przy nieumówionej wizycie w miejscu zamieszkania lub podczas wycieczki w terminie 30 dni.
Pełnomocnikiem procesowym może być adwokat lub radca prawny oraz osoby wskazane w art. 87 § 1 k.p.c. Przed podpisaniem umowy warto ustalić, kto poprowadzi sprawę sądową i na czyj koszt.
Trzeba ustalić, w jakich okolicznościach doszło do zawarcia umowy i kiedy. Jeżeli umowa została zawarta poza lokalem przedsiębiorstwa, biegnie termin na odstąpienie. Niezależnie od tego pozostaje wypowiedzenie zlecenia.
Ocena umowy w sprawie odszkodowawczej jest u mnie bezpłatna. Wystarczy przesłać skan albo zdjęcie wszystkich stron dokumentu wraz z załącznikami.
Przed podpisaniem czegokolwiek, a jeżeli umowa jest już podpisana, to zanim upłynie termin na odstąpienie i zanim zostanie zawarta ugoda z ubezpieczycielem.
Proszę przesłać umowę przed podpisem
Ocena umowy w sprawie odszkodowawczej jest bezpłatna. Wystarczy skan albo zdjęcie wszystkich stron wraz z załącznikami oraz kilka zdań o tym, co się wydarzyło. Odpowiadam w ciągu jednego dnia roboczego i piszę wprost, które postanowienia wymagają uwagi.
adw. Bartosz Krycki
Adwokat, wpis WRO/ADW/2758. Kancelaria Adwokacka we Wrocławiu, ul. Legnicka 52 lok. 503. Prowadzę sprawy o odszkodowania i zadośćuczynienia po wypadkach komunikacyjnych, przy pracy i w sprawach medycznych, w całym kraju.
tel. 512 976 090, kancelaria@adwkrycki.pl
