Nowelizacja art. 197 k.k. z 13 lutego 2025 r. wprowadziła kluczową zmianę – dopuszczenie się czynu mimo braku zgody ofiary stanowi przestępstwo zgwałcenia. Przed zmianą kodeks karny penalizował gwałt jedynie wtedy, gdy sprawca użył przemocy, groźby lub podstępu. Od 13 lutego 2025 r. do katalogu znamion przestępstwa dodano nowe kryterium – brak zgody ofiary.
Dlaczego zmieniono definicję zgwałcenia?
Zmiany wynikają także z międzynarodowych zobowiązań Polski, w tym z ratyfikowanej w 2015 r. Konwencji Stambulskiej. Zgodnie z jej art. 36, podstawą odpowiedzialności karnej powinien być brak dobrowolnej i świadomej zgody na kontakt seksualny. Dlatego ustawodawca uzupełnił art. 197 kodeksu karnego i dodał nową przesłankę przestępstwa – „mimo braku jej zgody” – obok już istniejących, takich jak przemoc, groźba czy podstęp.
Dotychczasowa definicja przestępstwa zgwałcenia
Przed nowelizacją, art. 197 § 1 KK brzmiał:
“Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15″.
Definicja ta wymieniała trzy sposoby doprowadzenia do zgwałcenia: przemoc, groźbę bezprawną i podstęp.
W praktyce oznaczało to, że prokuratura musiała udowodnić użycie przez sprawcę jednego z tych trzech środków. To podejście sprawiało, że wiele przypadków niechcianego kontaktu seksualnego nie spełniało ustawowych znamion zgwałcenia – zwłaszcza gdy ofiara z powodu szoku, strachu czy tzw. efektu zamrożenia nie stawiała oporu.
Nowa definicja przestępstwa zgwałcenia.
„Kto doprowadza inną osobę do obcowania płciowego przemocą, groźbą bezprawną, podstępem lub w inny sposób mimo braku jej zgody, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15”.
Kluczowa zmiana:
- Brak zgody stał się samodzielnym znamieniem przestępstwa. Nie trzeba już udowadniać przemocy czy groźby – wystarczy, że ofiara nie wyraziła zgody na kontakt seksualny.
- Przykład: Jeśli kobieta nie wyraziła zgody słownie lub poprzez zachowanie, a sprawca kontynuował czynność, może odpowiadać za zgwałcenie, nawet bez użycia siły.
Art. 197 § 1a KK – ochrona osób niezdolnych do wyrażenia zgody
Nowelizacja wprowadziła też osobny przepis, który penalizuje doprowadzenie do obcowania płciowego z osobą, która nie jest w stanie zrozumieć znaczenia czynu (np. z powodu upojenia alkoholowego, choroby psychicznej, niepełnosprawności intelektualnej).
-
Przykład: Mężczyzna wykorzystuje stan upojenia koleżanki na imprezie, mimo że ta jest nieprzytomna. Wcześniej takie zachowanie kwalifikowano jako przestępstwo z art. 198 KK (wykorzystanie bezradności), teraz podlega surowszej karze z art. 197 § 1a.
Zaostrzenie kar i brak zawieszenia wykonania kary
Górna granica kary za zgwałcenie wzrosła z 12 do 15 lat pozbawienia wolności.
WAŻNE: Minimalna kara za popełnienie przestępstwa zgwałcenia to 2 lata pozbawienia wolności. Wykonanie tej kary nie może być zawieszone. Sąd bowiem może warunkowo zawiesić wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej w wymiarze nieprzekraczającym 1 roku.
Zmiany w art. 197 § 2 KK – inne czynności seksualne
“Jeżeli sprawca w sposób określony w § 1 lub 1a doprowadza inną osobę do poddania się innej czynności seksualnej albo wykonania takiej czynności, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”.
Przez „inne czynności seksualne” należy rozumieć takie zachowania, które mają charakter intymny, naruszają wolność seksualną i służą zaspokojeniu popędu sprawcy, ale nie polegają na klasycznym stosunku.
Przykłady takich czynności to:
• zmuszanie drugiej osoby do dotykania narządów płciowych sprawcy lub własnych,
• zmuszanie do całowania stref intymnych,
• zmuszanie do czynności oralnych,
Oznacza to spójne zastosowanie nowej koncepcji opartej na braku zgody również w odniesieniu do innych czynności seksualnych niebędących obcowaniem płciowym.
Praktyczne konsekwencje nowelizacji dla ofiar przestępstwa
Nowa definicja zgwałcenia znacząco wzmacnia pozycję ofiar w postępowaniu karnym. Nie muszą już udowadniać, że stawiały aktywny opór fizyczny lub że sprawca użył przemocy. Wystarczy wykazać, że nie wyraziły zgody na obcowanie płciowe.
Przed nowelizacją: Katarzyna spotyka się z Markiem. W pewnym momencie Marek zaczyna podejmować czynności seksualne bez pytania o zgodę. Katarzyna jest zszokowana i doświadcza tzw. “zamrożenia” (freezing) – reakcji psychologicznej polegającej na niemożności ruchu i oporu. Nie wyraża werbalnie sprzeciwu, ale również nie wyraża zgody. Dochodzi do stosunku seksualnego. W takiej sytuacji trudno byłoby zakwalifikować to zdarzenie jako zgwałcenie.
Po nowelizacji: Ta sama sytuacja będzie kwalifikowana jako zgwałcenie, ponieważ doszło do obcowania płciowego mimo braku zgody Katarzyny, nawet jeśli nie stawiała ona aktywnego oporu fizycznego.
Konsekwencje dla organów ścigania i sądów.
Nowe przepisy stawiają przed organami ścigania i sądami nowe wyzwania interpretacyjne. Kluczowe będzie teraz ustalanie, czy istniała świadoma i dobrowolna zgoda na obcowanie płciowe, a nie tylko czy użyto przemocy. Wymaga to uwzględnienia szerszego kontekstu sytuacyjnego i okoliczności towarzyszących zdarzeniu.
Sądy będą musiały wypracować nową linię orzeczniczą dotyczącą interpretacji pojęcia “braku zgody” oraz “braku możliwości rozpoznania znaczenia czynu lub pokierowania swoim postępowaniem”. Będzie to wymagało szerszego uwzględnienia wiedzy z zakresu psychologii, w tym zjawiska zamrożenia i innych reakcji na traumę.
Wyzwania i potencjalne problemy na gruncie nowelizacji przestępstwa zgwałcenia.
Kwestie dowodowe
Jednym z najpoważniejszych wyzwań związanych z nową definicją będą kwestie dowodowe. W wielu przypadkach będziemy mieli do czynienia z sytuacją “słowo przeciwko słowu“, gdzie jedna strona twierdzi, że zgoda była wyrażona, a druga, że jej nie było.
W takich sytuacjach sądy będą musiały w większym stopniu uwzględniać całokształt okoliczności zdarzenia, w tym:
- Wcześniejsze relacje między stronami;
- Zachowanie stron przed i po zdarzeniu;
- Komunikację werbalną i niewerbalną;
- Zeznania świadków dotyczące stanu emocjonalnego ofiary.
Co z domniemaniem niewinności?
Nadal to na oskarżeniu spoczywa ciężar udowodnienia, że doszło do przestępstwa, w tym wykazania braku zgody. Oskarżony nie musi udowadniać, że zgoda była – to prokurator musi udowodnić, że jej nie było. Zgoda może być wyrażona werbalnie lub niewerbalnie, przez aktywne i dobrowolne uczestnictwo w czynnościach seksualnych.
Brak jasnej definicji zgody.
Ustawa nie precyzuje, czym dokładnie jest „zgoda” – nie wskazuje formy, sposobu jej wyrażenia ani granicy pomiędzy zgodą a jej brakiem. Taki brak definicji może prowadzić do niepewności prawnej – co stoi w sprzeczności z art. 2 Konstytucji RP, który gwarantuje zasadę państwa prawnego i wymaga, by prawo było jasne i przewidywalne. W praktyce sądy mogą odmiennie oceniać podobne sytuacje, co zwiększa ryzyko arbitralnych wyroków.
Wyzwania proceduralne i dowodowe w sprawach o przestępstwa seksualne oparte na braku zgody
Definiowanie przestępstw seksualnych przez brak zgody, choć kluczowe dla ochrony praw ofiar, rodzi również ryzyko proceduralnych i dowodowych trudności, zwłaszcza w przypadkach, gdzie ocena wzajemnych intencji i komunikacji odbywa się po fakcie, często w kontekście istniejących konfliktów między stronami (np. po zakończeniu związku, w sporach rodzinnych). Poniższe przykłady ilustrują sytuacje, w których udowodnienie lub obalenie faktu istnienia zgody może być wyjątkowo trudne dla wymiaru sprawiedliwości:
Przykład 1: W relacji opartej na BDSM, gdzie zgoda na określone praktyki seksualne jest komunikowana za pomocą specyficznych, ustalonych między partnerami sygnałów, po zakończeniu związku jedna ze stron zgłasza przestępstwo zgwałcenia. Twierdzi, że w kluczowym momencie użyty sygnał zgody był “niewystarczająco jasny” lub nie został prawidłowo zinterpretowany. Ocena przez sąd, czy w specyficznym kontekście tej relacji i przy niestandardowej komunikacji doszło do ważnego wyrażenia lub odwołania zgody, staje się niezwykle skomplikowana bez jednoznacznych dowodów zewnętrznych.
Przykład 2: Była partnerka oskarża mężczyznę o gwałt, do którego miało dojść w przeszłości, w trakcie trwającego sporu sądowego, np. o opiekę nad dzieckiem. Brak jest jakichkolwiek niezależnych dowodów (nagrań, korespondencji, świadków) potwierdzających lub obalających fakt, że współżycie miało miejsce za zgodą. Postępowanie karne opiera się w dużej mierze na sprzecznych relacjach słownych stron, co stawia sąd przed wyzwaniem obiektywnej oceny wiarygodności zeznań w sytuacji potencjalnego konfliktu interesów.
Przykład 3: Po poznaniu się na portalu randkowym, kobieta i mężczyzna spędzają wspólnie wieczór zakończony współżyciem. Gdy mężczyzna następnie decyduje o niekontynuowaniu znajomości, kobieta zgłasza, że współżycie odbyło się bez jej zgody. W sytuacji, gdy brakuje jednoznacznych dowodów poza sprzecznymi zeznaniami stron, a wcześniejszy kontekst obejmował dobrowolne spędzenie czasu, ocena prawna, czy w momencie kontaktu seksualnego istniała ważna zgoda, staje się trudna.
Przykład 4: Doszło do współżycia między dwojgiem dorosłych pod wpływem alkoholu. Po pewnym czasie jedna ze stron kwestionuje, czy w tamtym momencie była zdolna do świadomego wyrażenia zgody. Ustalenie przez sąd stopnia upojenia alkoholowego w chwili zdarzenia i jego rzeczywistego wpływu na zdolność decyzyjną osoby staje się niezwykle trudne, zwłaszcza gdy brak jest dokumentacji medycznej sporządzonej w tamtym czasie, a inne potencjalne dowody (np. nagrania z imprezy) są niejednoznaczne w kwestii stanu psychofizycznego stron.
Czy warto zabezpieczać dowody zgody na stosunek seksualny? Kilka słów o prewencji w świetle nowelizacji art. 197 k.k.
Zmiana definicji zgwałcenia – która wprowadziła jako samodzielne znamię brak świadomej i dobrowolnej zgody – zasadniczo zmieniła sytuację osób, które wcześniej mogły sądzić, że „wszystko między dorosłymi jest oczywiste”. Otóż nie jest. W sytuacjach konfliktowych – po rozstaniu, po zerwaniu kontaktu, w wyniku emocjonalnych sporów – osoba, która uczestniczyła w relacji seksualnej, może zostać oskarżona o przestępstwo z art. 197 k.k. I choć nadal obowiązuje domniemanie niewinności, to warto mieć świadomość, że dowód zgody drugiej strony może okazać się kluczowy.
Czy nagrywanie rozmowy przed stosunkiem to przesada?
Z perspektywy czysto emocjonalnej może się wydawać niezręczne, a wręcz śmieszne. Jednakże w praktyce śmiesznie jest tylko do czasu. Jeśli osoba oskarżona o gwałt nie ma żadnego dowodu na to, że druga strona zgodziła się na akt seksualny, a sytuacja sprowadza się do „słowo przeciwko słowu”, to każdy materiał dowodowy może przechylić szalę – zwłaszcza gdy zgoda była dorozumiana, a nie wyrażona wyraźnie.
W razie konfliktu lub oskarżenia – nawet po czasie – to strona podejrzana będzie musiała bronić się, wykazując, że doszło do aktu seksualnego za zgodą drugiej osoby. Dlatego z punktu widzenia praktyki procesowej i bezpieczeństwa prawnego, warto rozważyć zabezpieczenie dowodów potwierdzających zgodę – nie jako wyraz braku zaufania, ale jako rozsądną formę prewencji.
Jakie dowody mogą mieć znaczenie?
Nie chodzi wyłącznie o jawne „nagrywanie zgody”, ale o rozsądną dbałość o kontekst i “ślady komunikacji”:
• Korespondencja elektroniczna (SMS-y, komunikatory), z której wynika planowana bliskość lub oczekiwanie na spotkanie intymne.
• Nagranie głosu lub dźwięku, w którym dobrowolnie rozmawia się o relacji i zbliżeniu (np. dyktafon w telefonie ).
• Zeznania świadków, którzy mogą potwierdzić kontekst spotkania, stan emocjonalny stron, ich zgodę lub brak oporu. • Zabezpieczenie materiału z aplikacji randkowych (np. daty rozmów, komentarze, emotikony świadczące o zamiarach).
Potrzebujesz porady prawnej?
Treść przekazywana na niniejszym Blogu ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej. Celem Bloga jest udzielenie nieodpłatnie możliwie najszerszych informacji. Pamiętaj jednak, że każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Aby uzyskać poradę prawną skontaktuj się z nami dzwoniąc na numer 512 976 090. Możesz też napisać e-mail lub wypełnić prosty formularz kontaktowy.
