Czym jest “uprawa” w świetle prawa?
Definicję legalną tego pojęcia znajdziemy w art. 4 pkt 28 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii , który stanowi, że: „uprawa maku lub konopi – to każda uprawa maku lub konopi bez względu na powierzchnię”.
Nie ma znaczenia, czy mówimy o profesjonalnej plantacji na kilkuset metrach kwadratowych, czy o jednej roślinie hodowanej w doniczce na parapecie. Sam proces, obejmujący całokształt zabiegów od zasiewu, przez pielęgnację, aż do momentu zbioru, jest uznawany za “uprawianie” i wypełnia znamiona przestępstwa.
Podstawowy typ przestępstwa – do 3 lat pozbawienia wolności
Głównym przepisem regulującym tę kwestię jest art. 63 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Stanowi on, że: “Kto, wbrew przepisom ustawy, uprawia (…) konopie, z wyjątkiem konopi włóknistych (…) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” Co to oznacza w praktyce?
Przykład: Pan Jan, zafascynowany botaniką, postanowił dla eksperymentu zasadzić w swoim mieszkaniu trzy nasiona konopi indyjskich. Rośliny urosły, a podczas interwencji policji w zupełnie innej sprawie, zostały znalezione. Mimo że Pan Jan nigdy nie sprzedawał narkotyków i nie miał zamiaru tego robić, swoim działaniem wypełnił znamiona przestępstwa z art. 63 ust. 1 i grozi mu kara do 3 lat więzienia. Warto podkreślić, że przestępstwo to można popełnić umyślnie, zarówno z zamiarem bezpośrednim (chcemy uprawiać konopie), jak i ewentualnym (nie mamy pewności co do rodzaju rośliny, ale godzimy się na to, że mogą to być konopie inne niż włókniste).
WAŻNE: W takiej sytuacji postawienie zarzutu nie przesądza o finale sprawy. Zadaniem obrońcy jest udowodnienie, że czyn miał znikomy lub co najwyżej niewielki stopień społecznej szkodliwości. Argumentację buduje się w oparciu o kluczowe okoliczności łagodzące: brak motywacji zarobkowej (uprawa na własny użytek), ograniczoną skalę działania, dotychczasową niekaralność i motywację sprawcy. Taka linia obrony stwarza realną szansę na przekonanie sądu do warunkowego umorzenia postępowania. W wyjątkowych przypadkach, gdy uda się wykazać znikomą szkodliwość, możliwe jest nawet całkowite umorzenie sprawy. Trzeba jednak pamiętać, że jest to rozstrzygnięcie rzadkie, najczęściej spotykane w sprawach o podłożu medycznym. Dla większości standardowych przypadków uprawy na własny użytek to właśnie warunkowe umorzenie jest najbardziej realistycznym i korzystnym celem.
Kiedy uprawa staje się poważnym przestępstwem? Problem “znacznej ilości”
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w grę wchodzi typ kwalifikowany przestępstwa, opisany w art. 63 ust. 3 ustawy. Przewiduje on karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, jeżeli uprawa mogła dostarczyć znacznej ilości ziela lub żywicy konopi. Co kluczowe, dla tej surowszej odpowiedzialności liczy się potencjał uprawy, a nie ilość narkotyku, którą faktycznie udało się wyprodukować. Sądy, opierając się na opiniach biegłych, szacują, ile suszu można było uzyskać z danej liczby roślin. Już jedna dojrzała roślina konopi może dostarczyć około 20-30 gramów suszu, co z kolei może być przeliczone na kilkadziesiąt porcji handlowych. To powoduje, że nawet przy stosunkowo niewielkich, domowych uprawach istnieje ryzyko postawienia zarzutu z surowszego art. 63 ust. 3.
Przykład: Pani Anna hodowała w specjalnym namiocie (typu “growbox”) 25 krzewów konopi. Twierdziła, że cała uprawa przeznaczona jest wyłącznie na jej własne potrzeby, ponieważ jest osobą uzależnioną. Mimo to, prokurator, opierając się na opinii biegłego, który oszacował potencjalny zbiór na kilkaset gramów, oskarżył ją o uprawę mogącą dostarczyć “znaczną ilość” środka odurzającego, co zagrożone jest karą do 8 lat więzienia.
Uprawa, zbiór, suszenie – czy to jedno, czy kilka przestępstw?
Jednym z kluczowych zagadnień prawnych, które często budzi wątpliwości, jest sposób kwalifikacji całego procesu – od posadzenia rośliny, przez zebranie plonów, aż po przygotowanie gotowego produktu do użycia. Czy sprawca odpowiada za jedno, czy za kilka przestępstw? To złożona materia, w której kluczową rolę odgrywa praktyka sądowa.
Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje bowiem odrębną karalność za poszczególne etapy:
- Uprawa (art. 63 ust. 1): Obejmuje cały proces dbania o wzrost rośliny aż do momentu jej zebrania.
- Zbiór (art. 63 ust. 2): To czynność polegająca na pozyskaniu ziela lub żywicy z uprawianych roślin, co samo w sobie również jest przestępstwem zagrożonym karą do 3 lat pozbawienia wolności.
- Wytwarzanie (art. 53): W orzecznictwie sądowym utrwalił się pogląd, że dalsze działania podejmowane po zbiorze – takie jak suszenie, rozdrabnianie czy porcjowanie materiału roślinnego w celu uzyskania marihuany – stanowią już “wytwarzanie” środka odurzającego, penalizowane przez art. 53 ustawy.
W praktyce, jeśli wszystkie te czynności łączy jeden, z góry przyjęty cel, sąd najczęściej traktuje je jako jeden czyn ciągły. Nie oznacza to jednak łagodniejszej odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie, czyn taki otrzymuje kumulatywną kwalifikację prawną (np. z art. 63 ust. 3 w zbiegu z art. 53 ust. 2 ustawy), co oznacza, że opis przestępstwa uwzględnia wszystkie naruszone przepisy. Taki zabieg ma bezpośredni wpływ na ocenę czynu i ostateczny wymiar kary.
A co z “własnym użytkiem”? Czy to okoliczność łagodząca?
To najważniejsze pytanie dla wielu osób: czy fakt, że uprawa była prowadzona wyłącznie na własne potrzeby, ma znaczenie? Odpowiedź brzmi: tak i nie.
- NIE, ponieważ ustawa nie legalizuje uprawy konopi na własny użytek. Prawo nie przewiduje żadnego wyjątku, który pozwalałby na hodowlę nawet jednego krzaka. Czyn ten sam w sobie jest przestępstwem.
- TAK, ponieważ motywacja sprawcy jest jedną z kluczowych okoliczności, które sąd bierze pod uwagę przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu i wymiarze kary. Inaczej zostanie potraktowana osoba uzależniona, uprawiająca kilka roślin, by uniknąć kontaktu ze światem przestępczym, a inaczej osoba, której celem jest dystrybucja i zysk. Cel uprawy nie wpływa na sam fakt popełnienia przestępstwa, ale ma ogromne znaczenie dla jego ostatecznej oceny przez sąd.
Nie tylko uprawa jest karalna. Odpowiedzialność za sprzedaż nasion i sprzętu do uprawy.
Odpowiedzialności karnej podlegają również te osoby, które całe przedsięwzięcie umożliwiają i organizują, nawet jeśli same nie dotknęły ani jednej sadzonki. Orzecznictwo sądowe jasno pokazuje, gdzie leży granica między legalną sprzedażą a udziałem w przestępstwie.
Pomocnictwo (art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 63 u.p.n.) Pomocnictwo to świadome ułatwienie innej osobie popełnienia czynu zabronionego. W kontekście nielegalnych upraw, sądy wielokrotnie pochylały się nad odpowiedzialnością sprzedawców nasion czy specjalistycznego sprzętu.
Jak wskazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 14 sierpnia 2012 r. (sygn. II AKa 215/12), sprzedaż nasion konopi może być uznana za pomocnictwo do przestępstwa uprawy z art. 63 ustawy. Sąd uznał, że nasiona są “narzędziem” ułatwiającym popełnienie przestępstwa, a ich sprzedaż “dostarczaniem takiego narzędzia”. Ta sama zasada dotyczy sprzedaży wszelkich innych akcesoriów, takich jak: specjalistyczne lampy, namioty uprawowe (tzw. growboxy), systemy nawadniania i nawozy.
Prowadzenie sklepu typu “growshop” samo w sobie nie jest przestępstwem. Oferowane produkty, takie jak specjalistyczne lampy, namioty, systemy nawadniania czy nawozy mają charakter uniwersalny i mogą być z powodzeniem używane do w pełni legalnej uprawy egzotycznych kwiatów, ziół kuchennych czy warzyw. Kiedy sprzedawca staje się pomocnikiem? Kluczowy jest zamiar.
Odpowiedzialność karna sprzedawcy pojawia się w momencie, gdy można mu udowodnić zamiar ułatwienia komuś nielegalnej uprawy. Prokuratura musi wykazać, że sprzedawca działał z zamiarem bezpośrednim – czyli miał świadomość i chciał, aby jego produkty posłużyły do uprawy konopi. Zamierem ewentualnym – czyli przewidywał realną możliwość, że klient wykorzysta sprzęt do nielegalnej uprawy i godził się na to, kontynuując sprzedaż. To właśnie udowodnienie tego stanu świadomości jest największym wyzwaniem dla organów ścigania i jednocześnie największym ryzykiem dla sprzedawcy.
Przykłady działań, które mogą świadczyć o zamiarze przestępczym:
- Aktywne doradztwo ukierunkowane na marihuanę. Przykład: Klient pyta: “Jaki zestaw na początek?”. Sprzedawca odpowiada: “Jeśli chodzi o rośliny kolekcjonerskie, to żeby miały ładne topy i dużo żywicy, potrzebuje pan tej lampy, tego namiotu i nawozu na fazę kwitnienia.”
- Sprzedaż kompletnych “zestawów startowych”. Przykład: Sklep oferuje gotowy pakiet zawierający mały namiot (np. 60×60 cm), lampę HPS, wentylator z filtrem węglowym, doniczki i zestaw nawozów z instrukcją dawkowania “na weg i flo”. Chociaż każdy z tych przedmiotów jest legalny osobno, ich połączenie w jeden zestaw, którego jedynym racjonalnym zastosowaniem jest uprawa kilku krzaków konopi, może być potraktowane jako dostarczanie narzędzia do przestępstwa.
- Marketing i komunikacja wizualna sklepu. Przykład: Logo sklepu zawiera charakterystyczny liść konopi. Na stronie internetowej lub w mediach społecznościowych pojawiają się grafiki jednoznacznie kojarzone z marihuaną. Taka komunikacja podważa argument o “uniwersalnym” przeznaczeniu sprzedawanych towarów. Instruowanie co do technik uprawy konopi. Sprzedawca, zapytany o użycie lampy, tłumaczy klientowi, jak i kiedy “przełączyć światło na 12/12”, aby zainicjować kwitnienie. Jest to technika specyficzna dla uprawy konopi indyjskich w warunkach domowych.
Sprawstwo kierownicze (art. 18 § 1 k.k. w zw. z art. 63 u.p.n.)
Jeszcze surowiej traktowana jest rola organizatora całego procederu. To już nie tylko pomoc, ale “kierowanie wykonaniem czynu zabronionego”. Jak orzekł Sąd Apelacyjny w Szczecinie (wyrok z 16 czerwca 2011 r., sygn. II AKa 56/11), osoba, która: finansuje produkcję, dostarcza sprzęt i nasiona, decyduje o terminach zbiorów i likwidacji plantacji – powinna być traktowana nie jako pomocnik, ale jako sprawca kierowniczy. Jest to osoba, która ma główny “interes” w popełnieniu przestępstwa i dla której jest ono realizowane. Warunkiem jest tu jednak wykazanie, że sprawowała ona realną i bieżącą kontrolę nad całym przedsięwzięciem.
Rola adwokata w sprawie o uprawę konopi.
Sprawy o uprawę konopi, nawet na niewielką skalę, są skomplikowane i obarczone ryzykiem surowej kary. Co może zrobić obrońca?
- Podważyć kwalifikację czynu, kwestionując ocenę, czy uprawa mogła dostarczyć “znaczną ilość” narkotyków.
- Argumentować na rzecz niskiego stopnia społecznej szkodliwości, podkreślając motywację sprawcy (np. własny użytek, cele medyczne, uzależnienie).
- Zadbać o prawidłową kwalifikację prawną, aby uniknąć niesłusznego przypisania kilku przestępstw zamiast jednego.
- Negocjować jak najłagodniejszy wymiar kary, w tym możliwość warunkowego umorzenia postępowania lub kary w zawieszeniu.
Potrzebujesz porady prawnej?
Treść przekazywana na niniejszym Blogu ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej. Celem Bloga jest udzielenie nieodpłatnie możliwie najszerszych informacji. Pamiętaj jednak, że każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Aby uzyskać poradę prawną skontaktuj się z nami dzwoniąc na numer 512 976 090. Możesz też napisać e-mail lub wypełnić prosty formularz kontaktowy.
