Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, udziela innej osobie środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Czym art. 59 różni się od art. 58?
Podstawowa różnica między “zwykłym” udzielaniem (art. 58) a jego formą kwalifikowaną (art. 59) leży w motywacji sprawcy. Aby można było mówić o przestępstwie z art. 59, sprawca musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Art. 59 ust. 1 stanowi:
Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, udziela innej osobie środka odurzającego, substancji psychotropowej lub nowej substancji psychoaktywnej, ułatwia użycie albo nakłania do użycia takiego środka lub substancji, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
Przestępstwo to jest określane jako kierunkowe – oznacza to, że sprawca musi działać z zamiarem bezpośrednim, chcąc uzyskać konkretny profit.
Korzyść majątkowa
Najczęściej myślimy o korzyści majątkowej jako o zapłacie w gotówce – i słusznie. Sprzedaż grama amfetaminy za 50 złotych to klasyczny i najprostszy przykład. Jednak orzecznictwo sądowe pokazuje, że to pojęcie jest znacznie szersze.
“Darmowa próbka” jako inwestycja w przyszły zysk
Czy dealer, który na początku daje komuś narkotyk za darmo, działa bezinteresownie? Sądy patrzą na to inaczej. Taka “promocja” jest często elementem strategii biznesowej.
Jak zauważył Sąd Apelacyjny w Katowicach (wyrok z 13 stycznia 2011 r., sygn. akt II AKa 451/10):Udzielający narkotyku innej osobie działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nie tylko wówczas, gdy udziela go odpłatnie (sprzedaje) i od razu uzyskuje zapłatę, ale także wówczas, gdy rezygnuje z zapłaty, lecz wyłącznie dlatego, że chce w ten sposób “pozyskać” nabywcę na przyszłość, zapowiadając, że za kolejne porcje trzeba będzie zapłacić.
Oznacza to, że nawet pozornie darmowe “poczęstowanie” kogoś, by go “wciągnąć” i uczynić z niego stałego klienta, jest działaniem w celu osiągnięcia przyszłej korzyści majątkowej i będzie kwalifikowane z surowego art. 59.
Każda odpłatność to korzyść majątkowa
Orzecznictwo jednoznacznie stoi na stanowisku, że nie ma znaczenia, jak duży jest zysk ani czy w ogóle wystąpił. Sam fakt, że transakcja ma charakter odpłatny, przesądza o kwalifikacji czynu.
Potwierdził to m.in. Sąd Apelacyjny w Białymstoku (wyrok z 14 lutego 2006 r., sygn. akt II AKa 290/05), stwierdzając, że: Każde odpłatne udzielanie […] środka odurzającego lub substancji psychotropowej innej osobie wyczerpuje pojęcie działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, statuując ocenę zachowania sprawcy (sprawców) w ramach czynów spenalizowanych treścią art. 59 wyżej powołanej ustawy.
W praktyce oznacza to, że argumentacja typu “sprzedałem po kosztach” lub “nic na tym nie zarobiłem” nie uchroni sprawcy od odpowiedzialności z art. 59.
Korzyść osobista
Choć handel narkotykami kojarzy się głównie z gotówką, art. 59 równie surowo traktuje działanie w celu osiągnięcia korzyści osobistej. Jest to pojęcie szersze, obejmujące wszelkie niematerialne profity, które zaspokajają jakąś potrzebę sprawcy. Ustawodawca traktuje w tym przypadku narkotyk jak swego rodzaju walutę. Bez względu na to, czy sprawca “płaci” nią za gotówkę, czy za realizację osobistych pragnień, naganność samego procederu pozostaje taka sama. W praktyce może to być wymiana narkotyków na inne dobra (np. elektronikę, alkohol), usługi (np. naprawę samochodu) czy załatwienie jakiejś sprawy.
Orzecznictwo sądowe dostarcza nam jednak jeszcze bardziej wyrazistych przykładów.
Zaspokojenie własnego nałogu cudzym kosztem
Jedną z form korzyści osobistej jest możliwość darmowego zażycia narkotyków. Nie chodzi tu o zwykłe, wspólne palenie skręta kupionego ze wspólnych pieniędzy, ale o sytuację, w której sprawca organizuje narkotyki dla innej osoby, aby samemu skorzystać.
Przykład z orzecznictwa: Sąd Apelacyjny w Lublinie (wyrok z 17 kwietnia 2007 r., sygn. akt II AKa 81/07) analizował sprawę, w której oskarżony kupował narkotyki za pieniądze innej osoby, a następnie wspólnie z nią je zażywał. Sąd jednoznacznie uznał, że taka możliwość darmowej konsumpcji jest korzyścią osobistą. Argumentacja jest prosta: sprawca zaspokaja własną potrzebę (głód narkotykowy, chęć odurzenia się) bez ponoszenia kosztów. Jego “zyskiem” jest uniknięcie wydatku i jednoczesne zrealizowanie swojej potrzeby.
Korzyść seksualna
Przykład z orzecznictwa: Udzielenie narkotyku w zamian za odbycie stosunku seksualnego jest wprost traktowane jako działanie w celu osiągnięcia korzyści osobistej. Taka motywacja świadczy o skrajnym cynizmie i demoralizacji sprawcy, który wykorzystuje uzależnienie lub słabość drugiej osoby do zaspokojenia własnych żądz. Jak dobitnie wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku (wyrok z 14 grudnia 2020 r., sygn. akt II AKa 308/20), w takiej sytuacji nie ma mowy o potraktowaniu czynu jako wypadku mniejszej wagi. Stopień społecznej szkodliwości jest tu tak wysoki, że wyklucza jakąkolwiek taryfę ulgową.
Pogląd ten wzmacnia inne orzeczenie, w którym Sąd Apelacyjny w Katowicach (wyrok z 28 marca 2018 r., sygn. akt II AKa 91/18) stwierdził, że samo dążenie do odbycia stosunku seksualnego z małoletnim przy użyciu narkotyków jest celem stanowiącym korzyść osobistą i podlega najsurowszej ocenie.
W świetle prawa “dealerem” jest zatem nie tylko ten, kto sprzedaje narkotyki za pieniądze, ale każdy, kto czyni z nich narzędzie do realizacji własnych, egoistycznych celów, bez względu na to, czy napełniają one jego portfel, czy zaspokajają inne, niematerialne potrzeby.
Zbrodnia narkotykowa – odpłatne udzielanie narkotyków małoletniemu (art. 59 ust. 2)
Ustawodawca traktuje sprzedaż narkotyków osobom nieletnim z bezwzględną surowością. Czyn taki jest kwalifikowany jako zbrodnia, zagrożona karą pozbawienia wolności od lat 3 do 20.
Art. 59 ust. 2 stanowi:
Jeżeli sprawca czynu, o którym mowa w ust. 1, udziela środka odurzającego […] małoletniemu, ułatwia użycie albo nakłania go do użycia […], podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20.
Dla przypisania tej najsurowszej kwalifikacji kluczowa jest świadomość sprawcy co do wieku odbiorcy. Orzecznictwo jest w tej kwestii bardzo konsekwentne. Zamiar ewentualny wystarczy. Sprawca nie musi mieć stuprocentowej pewności, że sprzedaje narkotyk osobie poniżej 18. roku życia.
Jak wielokrotnie orzekały sądy (m.in. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, wyrok z 18 czerwca 2014 r., sygn. akt II AKa 158/14), wystarczy, że przewidywał taką możliwość i godził się na to.
Okoliczności świadczące o zamiarze: Sądy biorą pod uwagę szereg czynników, które świadczą o tym, że sprawca mógł lub powinien był wiedzieć o wieku nabywcy. Sąd Apelacyjny w Katowicach (wyrok z 17 stycznia 2013 r., sygn. akt II AKa 502/12) wskazał, że o świadomości mogą decydować m.in.: wygląd osoby, znacząca dysproporcja wieku, miejsce transakcji (np. na terenie szkoły) czy utrzymywanie kontaktów towarzyskich.
Wypadek mniejszej wagi (Art. 59 ust. 3) – kiedy sąd może złagodzić karę?
Ustawodawca przewidział możliwość łagodniejszego potraktowania sprawcy, jeśli jego czyn cechuje się niskim stopniem społecznej szkodliwości. W takiej sytuacji sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Co decyduje o “wypadku mniejszej wagi”? Sądy biorą pod uwagę całokształt okoliczności czynu. Jak wskazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (wyrok z 28 grudnia 2005 r., sygn. akt II AKa 341/05), kluczowe są:
- Ilość i rodzaj narkotyku: Sprzedaż jednej porcji marihuany będzie oceniana inaczej niż sprzedaż tej samej ilości heroiny.
- Okoliczności transakcji: Inaczej ocenia się jednorazową sprzedaż znajomemu, a inaczej zorganizowaną działalność, nawet jeśli jednorazowe porcje są niewielkie.
- Osoba pokrzywdzonego: Wielokrotne sprzedawanie narkotyków małoletnim z reguły wyklucza możliwość zastosowania tej instytucji (Sąd Apelacyjny w Gdańsku, wyrok z 12 grudnia 2019 r., sygn. akt II AKa 338/19).
Sąd Apelacyjny w Krakowie (wyrok z 21 grudnia 2006 r., sygn. akt II AKa 227/06) uznał, że “udzielanie znajomym po gramie marihuany” może być uznane za przypadek mniejszej wagi z uwagi na niewielką szkodliwość społeczną. Jednorazowa sprzedaż jednej porcji “miękkiego” narkotyku małoletniej. Choć handel z osobą nieletnią to zbrodnia, w wyjątkowych okolicznościach nawet taki czyn może zostać uznany za wypadek mniejszej wagi.
Sąd Apelacyjny w Lublinie (wyrok z 16 kwietnia 2009 r., sygn. akt II AKa 56/09) uznał, że jednorazowe, odpłatne udzielenie małoletniej jednej działki marihuany stanowi właśnie taki przypadek. Kluczowe były tu: znikoma ilość, jednorazowy charakter i rodzaj substancji.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (wyrok z 28 grudnia 2005 r., sygn. akt II AKa 338/05) oceniał sprawę, w której dwóch oskarżonych w ciągu 7 miesięcy sprzedało łącznie niespełna 5 gramów marihuany. Sąd uznał to za wypadek mniejszej wagi, argumentując, że tak niewielka ilość na przestrzeni tak długiego czasu dowodzi, iż działalność ta miała w ich życiu marginalny charakter. Dodatkowo sąd wziął pod uwagę, że przedmiotem handlu był “miękki” narkotyk.
Kiedy sąd najprawdopodobniej nie zastosuje wypadku mniejszej wagi?
-
Zorganizowana działalność, nawet przy małych porcjach. Jeśli sprzedaż, nawet niewielkich ilości, staje się dla sprawcy stałym źródłem dochodu, nie ma mowy o łagodniejszym traktowaniu. Sąd Apelacyjny w Krakowie (wyrok z 16 stycznia 2008 r., sygn. akt II AKa 247/07) odmówił zastosowania wypadku mniejszej wagi sprawcy, który co prawda sprzedawał jednorazowo małe ilości, ale działał w sposób zorganizowany: zakupił wagę, […] porcjował narkotyki oraz rozreklamował się wśród kolegów i znajomych jako osoba, u której można kupić narkotyki, udostępnił im numer swego telefonu.
-
Wielokrotna sprzedaż kilku małoletnim. Systematyczność i liczba pokrzywdzonych to kluczowe czynniki obciążające. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (wyrok z 28 marca 2007 r., sygn. akt II AKa 69/07) stanowczo stwierdził, że sytuacja, w której sprawca sprzedaje niewielkie dawki środka odurzającego kilku małoletnim, w odniesieniu do części spośród nich czyni tak wielokrotnie, wyklucza uznanie czynu za wypadek mniejszej wagi.
-
Sprzedaż narkotyków w zamian za usługi seksualne. Jak już wspomniano, motywacja sprawcy jest niezwykle istotna. Sąd Apelacyjny w Gdańsku (wyrok z 14 grudnia 2020 r., sygn. akt II AKa 308/20) orzekł, że odbycie stosunku seksualnego za udzielenie substancji psychotropowej nie pozwala na uznanie, że udzielenie jej stanowiło wypadek mniejszej wagi. Taki cel działania świadczy o wysokim stopniu demoralizacji i cynizmu sprawcy.
Rola adwokata i linia obrony w sprawach z art. 59
Głównym celem obrony w sprawach o handel narkotykami jest często walka o zakwalifikowanie czynu jako wypadku mniejszej wagi, co diametralnie zmienia sytuację prawną oskarżonego i otwiera drogę do znacznie łagodniejszej kary.
Możliwa linia obrony może koncentrować się na następujących argumentach:
- Kluczowe jest precyzyjne ustalenie, ile dokładnie substancji było przedmiotem czynu i jaki to był rodzaj narkotyku. Obrona będzie dążyć do wykazania, że była to ilość znikoma (np. jedna lub kilka porcji konsumenckich) oraz że był to narkotyk “miękki” (np. marihuana), co sądy często biorą pod uwagę (zob. II AKa 341/05, SA we Wrocławiu).
- Adwokat będzie starał się udowodnić, że działanie klienta nie było stałym procederem, a jedynie jednorazowym lub sporadycznym incydentem. Dowody na brak zorganizowania (brak wagi, notesu z zapiskami, dużej ilości gotówki) będą wspierać tezę, że nie było to stałe źródło dochodu.
- Jeśli sprawca sam jest osobą uzależnioną i sprzedał niewielką ilość narkotyków, aby sfinansować własny nałóg, obrona może podnosić tę okoliczność jako świadczącą o mniejszym stopniu winy i demoralizacji w porównaniu do działania z czystej chęci zysku.
- Obrona może wskazywać na okoliczności transakcji – np. że odbyła się ona w gronie bliskich znajomych, a nie wobec przypadkowych osób, co może (choć nie musi) wpłynąć na ocenę sądu co do skali zagrożenia dla zdrowia publicznego.
- Warto zauważyć, że choć formalnie o wypadku mniejszej wagi decydują znamiona samego czynu, a nie postawa sprawcy po jego popełnieniu (II AKa 199/21, SA w Poznaniu), to w praktyce sądowej całościowa ocena uwzględnia również osobę oskarżonego (II AKa 209/15, SA w Łodzi). Dlatego rola adwokata polega na przedstawieniu sądowi pełnego obrazu sytuacji, który pozwoli na sprawiedliwą i możliwie najkorzystniejszą dla klienta ocenę jego czynu.
Potrzebujesz porady prawnej?
Treść przekazywana na niniejszym Blogu ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej. Celem Bloga jest udzielenie nieodpłatnie możliwie najszerszych informacji. Pamiętaj jednak, że każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Aby uzyskać poradę prawną skontaktuj się z nami dzwoniąc na numer 512 976 090. Możesz też napisać e-mail lub wypełnić prosty formularz kontaktowy.
