Wielkość tekstu

Reklama alkoholu na Instagramie. Influencerzy skazani na grzywny do 150 tys. zł

adw. Bartosz Krycki29 października 202611 min czytania
Akta i młotek sędziowski, kara za reklamę alkoholu przez influencera w mediach społecznościowych
Spis treści

    Influencer, który publikuje wpis z marką wódki albo wina, ryzykuje grzywnę od 10 000 do 500 000 zł, a do tego opłatę sądową i utratę wynagrodzenia za post. Podstawą jest art. 45(2) ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Odpowiada nie tylko producent, ale każdy, kto prowadzi reklamę, także twórca, który tylko użyczył wizerunku. 29 października 2026 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał piosenkarkę Natalię Sz. oraz raperów Tymoteusza B. i Łukasza H. Dzień wcześniej ten sam sąd orzekł w sprawie aktorki Olgi K. i innych osób. Wyroki są nieprawomocne.

    W pigułce
    • Reklama mocnego alkoholu jest w Polsce zakazana. Zakaz obejmuje wódkę i wino, z ograniczonym wyjątkiem dla piwa.
    • Za złamanie zakazu grozi grzywna od 10 000 do 500 000 zł. Do tego dochodzi opłata sądowa w wysokości 10% grzywny.
    • Influencer odpowiada jak sprawca, nie jak „aktor” kampanii. Sąd przyjął współsprawstwo muzyka, który nie miał dostępu do profilu marki.
    • Post współtworzony trafia na profil influencera. Zaakceptowanie zaproszenia do wspólnego posta przesądziło o jego odpowiedzialności.
    • Bramka 18+ i konieczność logowania nie wyłączają publiczności. Sąd porównał to do reklamy w kinie na filmie dla dorosłych.
    • Nawet niewielki profil jest „publiczny”. Wystarczył profil z ponad 4500 obserwującymi.
    • Opinia prawnika marki nie chroni. Sąd nie uznał jej za usprawiedliwiony błąd (art. 30 k.k.).
    • Wystarczy zamiar ewentualny. Kto godzi się na publikację z marką wódki, działa umyślnie.
    • Reklama produktów 0% to najbardziej sporny obszar. Moim zdaniem kara za nią budzi poważne wątpliwości.

    Co orzekł sąd w sprawach influencerów

    Według doniesień medialnych sprawa Natalii Sz., Tymoteusza B. i Łukasza H. dotyczyła wpisów w mediach społecznościowych z oznaczeniem marki luksusowej wódki. Piosenkarka usłyszała 100 000 zł grzywny i obowiązek oddania 92 000 zł, które otrzymała za wpis. Tymoteusz B. usłyszał 150 000 zł grzywny i również ma oddać wynagrodzenie. Wobec Łukasza H. sąd także orzekł grzywnę i zwrot wynagrodzenia.

    W osobnej sprawie, rozstrzygniętej 28 października 2026 r., sąd warunkowo umorzył postępowanie wobec Olgi K. na rok próby. Orzekł przepadek 20 000 zł i 5 000 zł świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Jej wpis dotyczył bezalkoholowego grzańca. Joanna O. usłyszała 10 000 zł grzywny i 10 000 zł przepadku. Pisemne uzasadnienia tych wyroków nie zostały jeszcze opublikowane. Wiadomo jednak, jak w podobnych sprawach rozumuje warszawski sąd, bo znamy dwa wcześniejsze wyroki z pełnymi uzasadnieniami.

    Co grozi za reklamę alkoholu w "social mediach"

    Art. 13(1) ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości zakazuje reklamy i promocji napojów alkoholowych, z wyjątkiem piwa reklamowanego na ściśle określonych warunkach. Kto wbrew temu zakazowi prowadzi reklamę lub promocję, podlega grzywnie od 10 000 do 500 000 zł (art. 45(2) ust. 1). Orzekanie następuje według przepisów o postępowaniu karnym (art. 45(2) ust. 2). To nie jest mandat ani sprawa o wykroczenie. To przestępstwo, a skazanie trafia do Krajowego Rejestru Karnego.

    Grzywna to nie wszystko. Skazany ponosi koszty procesu, a opłata sądowa wynosi 10% orzeczonej grzywny. Przy grzywnie 250 000 zł sąd zasądził od muzyka 25 000 zł opłaty1. Jeżeli sprawca osiągnął z przestępstwa korzyść majątkową, sąd orzeka też jej przepadek (art. 45 § 1 k.k.). W praktyce oznacza to oddanie honorarium za wpis.

    Jak sąd mierzy wysokość grzywny

    Rozpiętość kar jest duża i nie jest przypadkowa. Członek zarządu agencji, który prowadził profil marki przez prawie 3 lata, usłyszał 20 000 zł grzywny, czyli karę blisko dolnej granicy. Sąd wziął pod uwagę, że działał w ramach pracy zawodowej, nie reklamował własnych produktów, a po wszczęciu sprawy zrezygnował z takich zleceń2. Muzyk, który wystąpił w kampanii wódki, usłyszał 250 000 zł. Sąd podkreślił jego motywację finansową, zasięg profilu obserwowanego przez 366 tys. osób i to, że odbiorcami jego twórczości są głównie młodzi ludzie. Za wizerunek w kampanii agencja muzyka otrzymała 400 000 zł plus VAT1. Im bardziej znany twórca i im wyższe honorarium, tym wyższej grzywny należy się spodziewać.

    Kiedy wpis jest reklamą w rozumieniu ustawy

    Ustawa definiuje reklamę jako publiczne rozpowszechnianie znaków towarowych napojów alkoholowych lub związanych z nimi symboli graficznych, służące popularyzowaniu tych znaków (art. 2(1) ust. 1 pkt 3). Sąd wyprowadził z tego trzy warunki, które muszą być spełnione łącznie. Przekaz musi zawierać oznaczenie alkoholu, musi być publiczny i musi służyć popularyzacji marki2. Nie ma znaczenia, czy reklama była skuteczna. To przestępstwo formalne, więc nie trzeba wykazywać, że ktokolwiek kupił alkohol pod wpływem wpisu.

    Bramka 18+ nie chroni przed zarzutem

    Branża przez lata zakładała, że profil oznaczony jako dostępny od 18 lat, wymagający zalogowania i potwierdzenia pełnoletności, nie jest publiczny. Sąd to odrzucił. Uznał, że przy takim rozumowaniu legalna byłaby też reklama wódki w kinie przed filmem dla dorosłych, bo widzowie tworzą zamkniętą grupę osób z biletami. Serwis nie stawia warunków rejestracji, a weryfikacja wieku jest pozorna. Publiczny był profil obserwowany przez ponad 4500 osób, z postami mającymi od kilkuset do blisko 2000 polubień2. W sprawie muzyka sąd uznał za publiczne posty, z którymi zapoznało się od ponad tysiąca do 66 tys. osób1.

    Kto odpowiada za reklamę alkoholu

    Zakaz dotyczy wszystkich, którzy uczestniczą w prowadzeniu reklamy jako zleceniodawca albo zleceniobiorca, niezależnie od formy przekazu (art. 13(1) ust. 10). Jeżeli reklama powstała w ramach działalności przedsiębiorcy, za sprawcę uznaje się osobę odpowiedzialną za zlecenie lub prowadzenie reklamy (art. 45(2) ust. 3). Na tej podstawie skazano członka zarządu agencji, który nadzorował zespół publikujący posty z butelkami wódek smakowych2.

    Influencer to współsprawca, a nie aktor

    Najważniejsza dla twórców jest sprawa muzyka. Bronił się tym, że nie miał dostępu do profilu marki, nie publikował postów i był tylko aktorem w spocie. Sąd przyjął współsprawstwo (art. 18 § 1 k.k.). Uznał, że jego wizerunek i zgromadzona publiczność były istotnym elementem kampanii. Bez niego reklama nie dotarłaby do zamierzonego grona młodych odbiorców.

    O odpowiedzialności przesądziła też technika publikacji. Filmy ukazały się jako posty współtworzone. Taki post pojawia się na profilach obu autorów, a współtwórca musi wcześniej zaakceptować zaproszenie. Sąd uznał więc, że muzyk wiedział o publikacji na swoim profilu. Nie dał też wiary twierdzeniu, że nie wiedział, jak zostanie wykorzystany jego wizerunek, skoro uczestniczył w rozmowach poprzedzających umowę1.

    Wystarczy zamiar ewentualny

    Przestępstwo z art. 45(2) ust. 1 można popełnić tylko umyślnie, ale wystarczy zamiar ewentualny. Kto godzi się na publikację postów ze znakiem towarowym wódki, godzi się na naruszenie zakazu2. W sprawach influencerów umyślność zwykle nie budzi wątpliwości, bo istnieje umowa, brief i wynagrodzenie. Inaczej może być przy wpisie prywatnym, w którym butelka pojawiła się bez żadnego porozumienia z producentem.

    Opinia prawnika marki nie chroni

    W sprawie agencji obrona twierdziła, że kampanię poprzedziły opinie prawników i rekomendacje branżowe. Do akt trafiła tylko opinia sporządzona już w toku procesu. Sąd uznał, że zakaz reklamy mocnego alkoholu jest powszechnie znany od dziesięcioleci, a od profesjonalisty z branży marketingowej można wymagać więcej. Zapewnienia prawników spółki, której zależało na reklamie, nie usprawiedliwiają błędu co do prawa (art. 30 k.k.). Oskarżony powinien był odmówić przyjęcia zlecenia2. Podobnie w sprawie muzyka szkolenia z prawnikami marki, według których działania ograniczone wiekiem 18+ są niepubliczne, nie uchroniły go przed skazaniem1.

    Wniosek jest praktyczny. Opinia prawna ma wartość tylko wtedy, gdy powstaje przed publikacją, jest niezależna od zleceniodawcy i analizuje konkretny przekaz. Opinia przygotowana przez prawników producenta alkoholu nie zdejmuje odpowiedzialności z twórcy.

    Reklama piwa i wina 0%. Gdzie przebiega granica

    Napojem alkoholowym jest produkt zawierający powyżej 0,5% alkoholu (art. 46 ust. 1). Piwo, wino czy grzaniec bezalkoholowy tej granicy nie przekracza. Ustawa zakazuje jednak osobno reklamy produktów, których nazwa, znak towarowy, kształt graficzny lub opakowanie wykorzystuje podobieństwo do oznaczenia napoju alkoholowego (art. 13(1) ust. 3). Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych traktuje reklamę wersji 0% z marką producenta alkoholu jako naruszenie tego przepisu. Część prokuratur ma odmienne zdanie3.

    Moim zdaniem kara za reklamę produktu 0% budzi poważne wątpliwości. Art. 45(2) ust. 1 penalizuje prowadzenie reklamy lub promocji „napojów alkoholowych”. Produkt bezalkoholowy napojem alkoholowym nie jest. W prawie karnym granicą jest literalne brzmienie przepisu, a wątpliwości nie można rozstrzygać na niekorzyść oskarżonego (art. 5 § 2 k.p.k.). Sprawa Olgi K. pokazuje, że sąd pierwszej instancji mógł przyjąć inną wykładnię. Ten punkt uważam za najmocniejszy argument w ewentualnej apelacji.

    Warunkowe umorzenie w sprawie o reklamę alkoholu

    Przestępstwo z art. 45(2) jest zagrożone wyłącznie grzywną. Spełnia więc ustawowy próg warunkowego umorzenia (art. 66 § 2 k.k.). Pozostałe warunki to nieznaczna wina i społeczna szkodliwość, niebudzące wątpliwości okoliczności i niekaralność za przestępstwo umyślne. Tak rozstrzygnięto sprawę Olgi K. Warunkowe umorzenie nie jest uniewinnieniem. Sąd stwierdza winę, ale rezygnuje ze skazania. Szerzej opisuję ten mechanizm w artykule „Warunkowe umorzenie po wypadku. Sprawa Barona”.

    Komentarz adwokata

    Uzasadnienia warszawskich wyroków zamykają drogę dla najpopularniejszych linii obrony. Bramka 18+ nie wyłącza publiczności. Rola „tylko aktora” nie wyłącza współsprawstwa. Opinia prawników marki nie wyłącza winy. Twórca, który przyjmuje zlecenie od producenta wódki, musi liczyć się z tym, że grzywna i opłata sądowa mogą przekroczyć jego honorarium.

    Granice odpowiedzialności jednak istnieją. Widzę trzy obszary, w których te sprawy rzeczywiście się rozstrzygają. Pierwszy to pytanie, czy przekaz w ogóle popularyzował znak towarowy alkoholu, czy tylko przypadkowo go pokazywał. Drugi to udział w kampanii i wiedza o jej treści, zwłaszcza gdy nie było umowy z marką. Trzeci to produkty 0%, przy których przepis karny moim zdaniem nie sięga tak daleko, jak twierdzą oskarżyciele. Okoliczności łagodzące, takie jak działanie w ramach pracy zawodowej czy rezygnacja ze zleceń, realnie obniżają karę. Odpowiedzialność agencji i managerów to osobny wątek, ważny dla firm. Piszę o nim na stronie „Obsługa prawna firm i spółek”.

    Do czasu uprawomocnienia się wyroków osoby, o których mowa w tekście, korzystają z domniemania niewinności (art. 5 § 1 k.p.k.). 

    Czego nie robić po zarzucie reklamy alkoholu

    • Nie usuwać wpisów bez namysłu. Usunięcie nie zmienia oceny przeszłego czynu. W obu opisanych sprawach dowodem był protokół oględzin profilu.
    • Nie składać wyjaśnień bez znajomości umowy z marką. Treść umowy i rozmów przed jej zawarciem decyduje o ocenie zamiaru.
    • Nie budować obrony na bramce 18+. Warszawski sąd odrzucił ten argument w dwóch sprawach.
    • Nie zamawiać opinii prawnej dopiero w trakcie procesu. Sąd ocenia to, co twórca wiedział w chwili publikacji.
    • Nie traktować wersji 0% jako bezpiecznej. Spór o jej ocenę trwa, a oskarżyciele kierują takie sprawy do sądu.

    Kiedy zgłosić się do adwokata

    Najlepiej przed publikacją, gdy marka proponuje współpracę z produktem alkoholowym albo jego wersją 0%. Wtedy da się ocenić przekaz, zanim powstanie problem. Jeżeli już wezwano Państwa do złożenia wyjaśnień, obrońca powinien zapoznać się z umową i materiałem przed pierwszym przesłuchaniem. Jak przygotować się na ten etap, opisuję w artykule „Postawiono mi zarzuty. Co robić”.

    Najczęstsze pytania

    Grzywna od 10 000 do 500 000 zł (art. 45(2) ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości). Dochodzi do tego opłata sądowa w wysokości 10% grzywny i przepadek wynagrodzenia za wpis.

    Tak. Sąd skazał muzyka jako współsprawcę, choć nie miał dostępu do profilu marki. Zaakceptował jednak wspólny post, który ukazał się także na jego profilu.

    Nie. Sąd uznał, że konieczność zalogowania i potwierdzenia pełnoletności nie odbiera przekazowi charakteru publicznego.

    To sporne. Produkt do 0,5% alkoholu nie jest napojem alkoholowym, ale ustawa zakazuje reklamy produktów wykorzystujących podobieństwo do oznaczenia alkoholu. Moim zdaniem kara za samą reklamę wersji 0% budzi poważne wątpliwości.

    Wynagrodzenie ustalam indywidualnie, po zapoznaniu się z aktami i etapem sprawy. Koszt omawiamy przed podjęciem współpracy.

    Przed publikacją wpisu dla marki alkoholowej, a najpóźniej przed pierwszym przesłuchaniem po wezwaniu przez policję lub prokuraturę.

    Otrzymali Państwo wezwanie w sprawie reklamy alkoholu?

    Proszę opisać sprawę. Ocenię, czy wpis spełnia znamiona reklamy, i wskażę, co zrobić na obecnym etapie.

    Przypisy

    1. Wyrok SR dla Warszawy-Śródmieścia z 21 lipca 2026 r., II K 350/25, LEX nr 4151071 ↑
    2. Wyrok SR dla m.st. Warszawy z 2 marca 2026 r., V K 2482/23, LEX nr 4032515 ↑
    3. P. Koszowski, M. Niżnik-Dobosz, [w:] Ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Komentarz, wyd. III, LEX/el. 2026, art. 13(1) i 45(2 ↑

    Podstawa prawna i źródła

    • ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 2151 ze zm.): art. 2(1) ust. 1 pkt 3, art. 13(1), art. 45(2), art. 46 ust. 1
    • ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 383 ze zm.): art. 18, 30, 45, 66, 67
    • ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 490 ze zm.): art. 5
    • Informacje o sprawach: Wirtualnemedia, Pudelek, Zawsze Pomorze (dostęp 31.10.2026).
    • Stan prawny na 31 października 2026 r.

    adw. Bartosz Krycki
    Adwokat, wpis WRO/ADW/2758. Kancelaria Adwokacka we Wrocławiu, ul. Legnicka 52 lok. 503. Bronię w sprawach karnych i reprezentuję pokrzywdzonych w sprawach o wypadki i odszkodowania w całym kraju.
    tel. 512 976 090, kancelaria@adwkrycki.pl

    Kontakt

    Mają Państwo podobną sprawę?

    Artykuły opisują zasady ogólne. Ocena konkretnej sprawy wymaga znajomości dokumentów, dlatego najlepiej zacząć od krótkiego opisu sytuacji.

    Kancelaria we Wrocławiu, sprawy w całej PolsceAdwokat karny WrocławOdszkodowania WrocławBłędy medyczne Wrocław

    Spis treści

      Kontakt

      Mają Państwo podobną sprawę?

      Artykuły opisują zasady ogólne. Ocena konkretnej sprawy wymaga znajomości dokumentów.

      Opisz sprawę →512 976 090

      Czytaj dalej

      Podobne artykuły