„Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Zgodnie z art. 162 § 1 k.k., odpowiedzialności karnej podlega ten, kto:
- Widzi człowieka znajdującego się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (w rozumieniu art. 156 § 1 k.k.).
- Mając możliwość udzielenia pomocy, nie robi tego.
- Możliwość ta istnieje bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Mówiąc prościej, prawo karne nakłada na każdego z nas (jest to przestępstwo powszechne) obowiązek reakcji, gdy widzimy kogoś w poważnym niebezpieczeństwie i możemy mu pomóc bez istotnego ryzyka dla siebie lub innych.
Kiedy mamy obowiązek pomóc? Warunki odpowiedzialności
Aby można było mówić o odpowiedzialności karnej z art. 162 k.k., muszą być spełnione określone warunki:
- Bezpośrednie zagrożenie życia lub ciężkiego uszczerbku. Sytuacja musi być poważna. Nie chodzi o każdą trudność czy drobny uraz, ale o realne, bezpośrednie ryzyko śmierci lub bardzo poważnych konsekwencji zdrowotnych (np. utraty kończyny, wzroku, trwałego kalectwa).
- Przykład: Osoba leżąca na ulicy po potrąceniu przez samochód, silnie krwawiąca. Osoba z objawami zawału serca lub udaru mózgu. Osoba tonąca. Ofiara pożaru uwięziona w budynku.
- Możliwość udzielenia pomocy. Obowiązek istnieje tylko wtedy, gdy obiektywnie możemy coś zrobić. Jeśli sytuacja przerasta nasze możliwości (np. wymaga specjalistycznego sprzętu, którego nie mamy), obowiązek w tej formie może nie powstać.
- Brak narażenia siebie lub innych. To kluczowe ograniczenie. Prawo nie wymaga bohaterstwa ani narażania własnego życia czy zdrowia. Jeśli udzielenie pomocy wiązałoby się z poważnym ryzykiem dla nas lub innych osób postronnych, obowiązek bezpośredniej interwencji fizycznej może być uchylony.
- Przykład: Nie mamy obowiązku wchodzić do płonącego budynku bez sprzętu ochronnego, by ratować uwięzioną osobę. Nie musimy rzucać się do wody, by ratować tonącego, jeśli sami nie umiemy pływać lub warunki (np. silny prąd) są zbyt niebezpieczne. Nie mamy obowiązku interweniować w trakcie trwającej, brutalnej napaści, ryzykując własnym zdrowiem.
Ważne: Obawa przed nieprzyjemnościami, stresem, stratą czasu czy nawet potencjalną odpowiedzialnością cywilną (która w przypadku działania w dobrej wierze jest ograniczona) nie zwalnia z obowiązku udzielenia pomocy w ramach posiadanych możliwości i bez narażania się.
Jakiej pomocy oczekuje prawo?
Art. 162 k.k. nie precyzuje formy pomocy. Oznacza to, że oczekiwane jest podjęcie rozsądnych i możliwych działań, adekwatnych do sytuacji i naszych możliwości. Co to może być?
- Wezwanie służb ratunkowych (numer 112). To absolutna podstawa i często najważniejsza forma pomocy, jaką może udzielić świadek zdarzenia. Zawiadomienie profesjonalistów (pogotowia, straży pożarnej, policji) jest działaniem bezpiecznym i niezwykle skutecznym. Co istotne, art. 162 § 2 k.k. stanowi, że nie popełnia przestępstwa ten, kto nie udziela pomocy, do której jest konieczne poddanie się zabiegowi lekarskiemu, albo w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej. Oznacza to, że samo wezwanie pomocy pod numer 112 często wypełnia obowiązek prawny, zwłaszcza gdy sytuacja wymaga interwencji specjalistów.
- Podjęcie podstawowych czynności ratujących życie. Jeśli posiadamy odpowiednią wiedzę i czujemy się na siłach (np. po kursie pierwszej pomocy), możemy podjąć próbę resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO), tamowania silnego krwotoku czy ułożenia osoby nieprzytomnej w pozycji bezpiecznej, o ile jest to bezpieczne dla nas i poszkodowanego.
- Zabezpieczenie miejsca zdarzenia. Przy wypadku drogowym może to być ustawienie trójkąta ostrzegawczego, ostrzeżenie innych kierowców. Przy pożarze, ostrzeżenie innych mieszkańców.
- Wsparcie psychiczne. Czasem sama obecność, uspokojenie poszkodowanego i zapewnienie, że pomoc jest w drodze, ma ogromne znaczenie.
Najważniejsze jest, aby nie pozostać obojętnym i podjąć jakiekolwiek możliwe i bezpieczne kroki.
Kiedy nie odpowiemy za nieudzielenie pomocy?
Podsumowując, nie poniesiemy odpowiedzialności karnej z art. 162 k.k., gdy:
- Sytuacja nie stwarzała bezpośredniego zagrożenia życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
- Udzielenie pomocy było niemożliwe bez narażenia siebie lub innych osób na poważne niebezpieczeństwo.
- Udzielenie pomocy wymagałoby od ratującego poddania się zabiegowi lekarskiemu (art. 162 § 2 k.k.).
- Możliwe było uzyskanie niezwłocznej pomocy instytucjonalnej (np. wezwaliśmy służby ratunkowe lub wiemy, że ktoś inny już to zrobił i pomoc jest w drodze).
Przykłady z życia:
Wypadek drogowy.
W samochodzie jest ranna osoba, a pojazd się nie pali. Właściwa reakcja to telefon pod 112, zabezpieczenie miejsca wypadku i rozmowa z rannym do przyjazdu służb. Nie trzeba wyciągać go z auta na siłę, jeśli nie ma takiej konieczności.
Zasłabnięcie na ulicy.
Ktoś upada i przestaje oddychać. Trzeba zadzwonić pod 112, a jeśli jest to bezpieczne, rozpocząć uciskanie klatki piersiowej. Wezwanie pomocy to w tej sytuacji absolutne minimum.
Brutalna bójka
Grupa osób bije się na ulicy. Nie trzeba wchodzić w środek awantury. Wystarczy wezwać policję i obserwować zdarzenie z bezpiecznej odległości. Prawo nie wymaga narażania własnego bezpieczeństwa.
Osoba leżąca na mrozie
Ktoś śpi zimą na ławce. Niska temperatura zagraża życiu (hipotermia). Jeśli to bezpieczne, warto spróbować nawiązać kontakt, a gdy osoba nie reaguje, zadzwonić pod 112 lub do straży miejskiej. Obojętne przejście obok może skutkować zarzutem karnym.
Najczęściej zadawane pytania
Gdy ktoś nie udziela pomocy człowiekowi w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, choć mógł to zrobić bez narażenia siebie lub innej osoby. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3 (art. 162 § 1 k.k.).
Nie. Obowiązek istnieje tylko wtedy, gdy pomoc można udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Wezwanie pogotowia lub policji jest formą pomocy i często najważniejszą. Przestępstwa nie popełnia też ten, kto nie udziela pomocy w warunkach, w których możliwa jest niezwłoczna pomoc ze strony instytucji lub osoby do tego powołanej (art. 162 § 2 k.k.).
Tak. Kierowca, który odjeżdża i zostawia ciężko poszkodowanych, poza odpowiedzialnością za sam wypadek może usłyszeć także zarzut nieudzielenia pomocy.
Wynagrodzenie ustalam indywidualnie, po zapoznaniu się z zarzutem i dokumentami. Zależy od etapu sprawy i od tego, czy obrona obejmuje tylko postępowanie przygotowawcze, czy także rozprawę.
Zaraz po wezwaniu na przesłuchanie. Ocena, czy pomoc była możliwa bez narażenia siebie, zależy od szczegółów zdarzenia, które trzeba ustalić od początku.
Potrzebna porada prawna?
Treść przekazywana na niniejszym Blogu ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej. Celem Bloga jest udzielenie nieodpłatnie możliwie najszerszych informacji. Każda sprawa jest jednak inna i wymaga indywidualnego podejścia. W sprawie porady prawnej zapraszam do kontaktu pod numerem 512 976 090. Można też napisać e-mail lub wypełnić prosty formularz kontaktowy.
