Choć spowodowanie zwykłej kolizji rzadko kończy się utratą prawa jazdy, należy pamiętać, że polskie prawo daje takie narzędzia zarówno Policji, jak i sądom.
Każdemu może się zdarzyć. Chwila nieuwagi, zbyt mały odstęp, gwałtowne hamowanie pojazdu przed nami i stłuczka gotowa. Większość kierowców w takiej sytuacji martwi się o mandat, punkty karne i formalności z ubezpieczycielem. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że w pewnych okolicznościach nawet zwykła kolizja drogowa może zakończyć się utratą prawa jazdy już na miejscu zdarzenia. Czy policjant ma prawo zatrzymać prawo jazdy za spowodowanie stłuczki? Kiedy jest to możliwe i jak wygląda dalsza procedura?
Spowodowanie kolizji – czym jest w świetle prawa?
Zwykła stłuczka, kolizja, w której nikt nie odniósł obrażeń ciała wymagających leczenia powyżej 7 dni, w języku prawnym nie jest wypadkiem. Takie zdarzenie jest kwalifikowane jako wykroczenie polegające na spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Podstawą prawną jest tutaj art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń, który stanowi:
Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny.
Naruszenie to wynika najczęściej ze złamania fundamentalnych zasad określonych w Prawie o ruchu drogowym, takich jak:
- Obowiązek zachowania szczególnej ostrożności.
- Obowiązek utrzymywania odstępu niezbędnego do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.
Przykład z życia: Pan Jan, jadąc przez Wrocław w godzinach szczytu, na chwilę spojrzał na nawigację w telefonie. To wystarczyło, by nie zauważyć, że samochód przed nim zaczął hamować. Pan Jan, nie zachowując bezpiecznego odstępu, najechał na jego tył. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Wezwany na miejsce patrol Policji zakwalifikował zdarzenie właśnie jako wykroczenie z art. 86 § 1 KW.
Czy za kolizję można dostać sądowy zakaz prowadzenia pojazdów?
Odpowiedź brzmi: tak, sąd może orzec taki zakaz. Wspomniany już art. 86 Kodeksu wykroczeń w § 3 przewiduje taką możliwość:
„W razie popełnienia wykroczenia określonego w § 1 przez osobę prowadzącą pojazd, można orzec zakaz prowadzenia pojazdów”.
Słowo “można” jest tu kluczowe – oznacza to, że orzeczenie zakazu nie jest automatyczne. Sąd ocenia każdą sprawę indywidualnie, biorąc pod uwagę stopień zagrożenia, jakie stworzył kierowca, jego wcześniejszą historię (mandaty, punkty karne) oraz ogólną postawę.
Przykład z życia: Sąd raczej nie orzeknie zakazu za drobną stłuczkę parkingową. Jeśli jednak kierowca, wyprzedzając “na trzeciego” na drodze krajowej, doprowadził do kolizji czołowej, w której cudem nikt nie zginął, sąd może uznać, że jego zachowanie było na tyle niebezpieczne, że dla prewencji należy czasowo odebrać mu uprawnienia, nawet jeśli zdarzenie zostało zakwalifikowane “tylko” jako kolizja.
Zatrzymanie prawa jazdy przez Policję – kiedy i na jakich zasadach?
Skoro wiemy już, że za spowodowanie kolizji sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów, przechodzimy do uprawnień Policji. Funkcjonariusz na miejscu zdarzenia dokonuje wstępnej oceny sytuacji. Jeśli uzna, że charakter wykroczenia był poważny, a postawa kierowcy stwarzała realne i znaczne zagrożenie, może podjąć decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy.
Podstawą prawną jest tu art. 135 ust. 1 pkt 3 Ustawy Prawo o ruchu drogowym , który mówi, że policjant może zatrzymać prawo jazdy za pokwitowaniem w przypadku uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów.
Co to oznacza w praktyce?
- Decyzja jest uznaniowa: Policjant nie ma obowiązku zatrzymywać prawa jazdy za każdą kolizję. Robi to, gdy okoliczności zdarzenia (np. brawura, rażące naruszenie przepisów) wskazują, że sąd najprawdopodobniej zastosuje zakaz.
- Zatrzymanie za pokwitowaniem: Kierowca otrzymuje pokwitowanie, które w tym konkretnym przypadku uprawnia go do kierowania pojazdem przez 7 dni od momentu zatrzymania.
- Co po upływie 7 dni? Po wygaśnięciu ważności pokwitowania kierowca nie może już legalnie prowadzić pojazdów. Musi czekać na decyzję sądu. Zakaz obowiązuje, mimo że formalne postanowienie jeszcze nie zapadło.
Co grozi za jazdę po upływie 7 dni, a przed decyzją sądu?
Po upływie 7 dni od zatrzymania prawa jazdy za pokwitowaniem, traci ono swoją ważność jako tymczasowe pozwolenie na jazdę. Prowadzenie pojazdu w tym okresie, czyli po 7 dniach, ale jeszcze przed ewentualnym postanowieniem sądu o zwrocie dokumentu jest traktowane jako prowadzenie pojazdu mechanicznego bez wymaganych uprawnień.
Jest to wykroczenie, którego konsekwencje określa art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń.
Art. 94. § 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych.
Zwrócić należy uwagę na następujące konsekwencje:
- Wysoka grzywna: sprawa obligatoryjnie trafia do sądu, który wymierza karę grzywny w wysokości minimum 1500 zł. Górna granica grzywny w postępowaniu o wykroczenie może sięgnąć nawet 30 000 zł.
- Obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów: to najpoważniejsza konsekwencja. Zgodnie z art. 94 § 3 Kodeksu wykroczeń, w przypadku skazania za to wykroczenie, sąd musi orzec środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów. Zakaz ten orzeka się na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
- Inne kary: teoretycznie sąd może również orzec karę aresztu lub ograniczenia wolności, choć w praktyce najczęściej stosowana jest wysoka grzywna.
Przykład z życia: Pani Anna, której policjant zatrzymał prawo jazdy za spowodowanie niebezpiecznej kolizji, otrzymała pokwitowanie ważne 7 dni. Ósmego dnia, spiesząc się do pracy i licząc, że “nic się nie stanie”, wsiadła za kierownicę. Została zatrzymana do rutynowej kontroli. Policjant w systemie sprawdził, że jej prawo jazdy jest zatrzymane, a pokwitowanie straciło ważność. Sprawa została skierowana do sądu, który oprócz grzywny w wysokości 2000 zł, orzekł wobec Pani Anny dodatkowy, obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów na 6 miesięcy.
Sprawa trafia do sądu – jakie są terminy?
Po zatrzymaniu dokumentu na miejscu zdarzenia uruchamiana jest procedura sądowa. Czas odgrywa tu istotną rolę.
- Policja ma 7 dni na przekazanie informacji o zatrzymaniu prawa jazdy do właściwego sądu.
- Sąd ma 14 dni (licząc od dnia otrzymania informacji) na wydanie postanowienia o zatrzymaniu prawa jazdy. W tym postanowieniu sąd decyduje, czy podtrzymuje decyzję policjanta i zatrzymuje dokument na dalszy czas trwania postępowania.
Co jeśli sąd nie wyda postanowienia w terminie?
To niezwykle ważna gwarancja dla kierowcy. Jeśli sąd z jakiegokolwiek powodu nie zdąży wydać postanowienia w ciągu 14 dni, ustawa nakazuje mu podjąć decyzję przeciwną. Zgodnie z art. 137 ust. 4 Prawa o ruchu drogowym, w przypadku gdy nie wydano postanowienia o zatrzymaniu, sąd wydaje postanowienie o zwrocie zatrzymanego prawa jazdy.
Zwrot uprawnień staje się faktem w momencie wprowadzenia informacji o tym do centralnej ewidencji kierowców.
Podstawą prawną do odzyskania uprawnień jest postanowienie sądu (lub prokuratora) o zwrocie zatrzymanego prawa jazdy. To jest ten moment, w którym organ merytorycznie decyduje, że nie ma już podstaw do dalszego zatrzymywania Twoich uprawnień. Od tej chwili masz prawo domagać się ich zwrotu. Jednakże, faktyczny zwrot uprawnień i moment, od którego możesz ponownie legalnie i bez problemów prowadzić pojazd, jest uzależniony od czynności techniczno-administracyjnej. Mówi o tym art. 137 ust. 6 ustawy:
“Zwrot zatrzymanego prawa jazdy wydanego w kraju następuje przez wprowadzenie informacji o zwrocie do centralnej ewidencji kierowców […]”.
Moment wprowadzenia informacji do CEPiK, to jest kluczowy moment “wykonawczy”. Dopiero gdy informacja o zwrocie zostanie zarejestrowana w systemie, każdy policjant podczas kontroli drogowej zobaczy, że Twoje uprawnienia są ponownie aktywne.
WAŻNE: Z chwilą wydania postanowienia o zwrocie prawa jazdy, kierowca odzyskuje uprawnienia do kierowania pojazdami, ponieważ ustaje podstawa ich zatrzymania. Z tego względu, prowadzenie przez niego pojazdu nie powinno być kwalifikowane jako wykroczenie z art. 94 Kodeksu wykroczeń (jazda bez uprawnień), ponieważ nie jest on osobą “nie mającą uprawnienia”.
Odpowiedzialność za opóźnienie w aktualizacji danych w systemie CEPIK ponosi właściwy organ administracji (Policja lub starosta), a jego zaniedbanie nie powinno obciążać kierowcy.
Mimo to, w praktyce kontrola drogowa może być problematyczna, gdyż policjant opiera się na danych z systemu. Dlatego kluczowe jest, aby do czasu potwierdzenia aktualizacji w CEPIK, kierowca posiadał przy sobie postanowienie sądu.
Potrzebujesz porady prawnej?
Treść przekazywana na niniejszym Blogu ma charakter ogólny i nie stanowi porady prawnej. Celem Bloga jest udzielenie nieodpłatnie możliwie najszerszych informacji. Pamiętaj jednak, że każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Aby uzyskać poradę prawną skontaktuj się z nami dzwoniąc na numer 512 976 090. Możesz też napisać e-mail lub wypełnić prosty formularz kontaktowy.
