Wielkość tekstu

Oszustwo internetowe. Jak rozpoznać, zgłosić i odzyskać pieniądze

adw. Bartosz KryckiAktualizacja: 7 października 202611 min czytania
Grafika artykułu: Oszustwo internetowe
Spis treści

    Fałszywy sklep, link do odebrania płatności, telefon od rzekomego pracownika banku, wiadomość od znajomego z prośbą o kod BLIK. Oszustwo internetowe zaczyna się zwykle niewinnie, a pieniądze znikają w kilka minut. Poniżej wyjaśniam, jak rozpoznać typowe schematy, co zrobić zaraz po oszustwie, kiedy bank musi oddać pieniądze i jak wygląda sprawa od strony sprzedawcy albo właściciela konta, któremu postawiono zarzut.

    W pigułce
    • Oszustwo internetowe to zwykle przestępstwo z art. 286 k.k. Przy włamaniu do bankowości w grę wchodzi też oszustwo komputerowe z art. 287 k.k.
    • Pierwsze godziny są najważniejsze. Najpierw bank, potem zawiadomienie i zabezpieczenie dowodów.
    • Bank musi oddać pieniądze za transakcję, której klient nie autoryzował. Termin to koniec następnego dnia roboczego.
    • To bank musi udowodnić autoryzację. Samo zapisane w systemie użycie karty albo aplikacji nie wystarcza.
    • Na zgłoszenie w banku jest 13 miesięcy. Po tym terminie roszczenie wygasa.
    • Przelew wykonany samodzielnie pod wpływem oszusta to inna sytuacja. Wtedy pieniędzy dochodzi się przede wszystkim od sprawcy.
    • Naiwność ofiary nie zwalnia oszusta. Sąd nie ocenia, czy podstęp dało się wykryć.
    • Udostępnienie konta może skończyć się zarzutem. Pomocnikowi wystarczy, że godził się na oszustwo.
    • Sprzedawca, który nie wysłał towaru, nie zawsze jest oszustem. Trzeba wykazać podstęp.

    Odpowiedź w skrócie. Oszustwo internetowe to najczęściej oszustwo z art. 286 § 1 k.k., zagrożone karą od 6 miesięcy do 8 lat. Jeżeli sprawca bez upoważnienia ingeruje w dane, na przykład loguje się do cudzej bankowości, odpowiada także za oszustwo komputerowe (art. 287 § 1 k.k.). Pokrzywdzony powinien od razu zgłosić sprawę w banku. Za transakcję, której nie autoryzował, bank musi zwrócić pieniądze do końca następnego dnia roboczego (art. 46 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych).

    Oszustwo internetowe. Jakie przepisy mają zastosowanie

    Kodeks karny nie ma osobnego przestępstwa oszustwa internetowego. Internet jest tylko narzędziem, a sprawca odpowiada z przepisów ogólnych. Zależnie od przebiegu zdarzenia chodzi o następujące przestępstwa.

    • Oszustwo. Sprawca wprowadza w błąd i doprowadza do przelewu, wysłania towaru albo podania danych. Kara od 6 miesięcy do 8 lat, przy mieniu powyżej 200 000 zł od roku do 10 lat (art. 286 § 1 k.k. i art. 294 § 1 k.k.).
    • Oszustwo komputerowe. Sprawca bez upoważnienia wpływa na przetwarzanie danych albo zmienia zapis danych, żeby zyskać albo wyrządzić szkodę. Kara od 3 miesięcy do 5 lat (art. 287 § 1 k.k.).
    • Nielegalny dostęp do konta albo poczty. Przełamanie albo ominięcie zabezpieczeń i wejście do cudzego systemu informatycznego. Kara do 2 lat, ściganie na wniosek pokrzywdzonego (art. 267 § 1, § 2 i § 5 k.k.).
    • Podszywanie się pod inną osobę. Wykorzystanie cudzego wizerunku albo danych, które wyrządza tej osobie szkodę. Kara od 6 miesięcy do 8 lat, ściganie na wniosek pokrzywdzonego (art. 190a § 2 i § 4 k.k.).

    Szczegółowo o znamionach oszustwa, karach i granicy między oszustwem a sporem cywilnym piszę w artykule o oszustwie z art. 286 k.k..

    Typowe oszustwa internetowe w 2026 r.

    Fałszywy sklep internetowy

    Strona wygląda profesjonalnie, ceny są wyraźnie niższe niż gdzie indziej, a jedyną formą płatności jest przelew na zwykły rachunek. Towar nie przychodzi, a sklep po kilku tygodniach znika.

    Fałszywy kupujący na portalu ogłoszeniowym

    Sprzedający dostaje wiadomość od chętnego kupującego, który płaci rzekomo przez serwis albo firmę kurierską i przesyła link do odebrania pieniędzy. Strona udaje bank. Sprzedający wpisuje dane karty albo logowania i zamiast otrzymać zapłatę, traci oszczędności.

    Telefon z banku albo z policji

    Dzwoni rzekomy pracownik działu bezpieczeństwa banku albo policjant. Numer na wyświetlaczu może wyglądać na prawdziwy. Rozmówca przekonuje, że konto zostało zaatakowane i trzeba przelać pieniądze na bezpieczny rachunek, zatwierdzić operację w aplikacji albo zainstalować program do zdalnej pomocy.

    Prośba o BLIK od znajomego

    Z przejętego konta w komunikatorze przychodzi wiadomość od znajomego, który pilnie potrzebuje pieniędzy i prosi o kod BLIK. Kod trafia do oszusta, który wypłaca środki z bankomatu.

    Inwestycje z gwarantowanym zyskiem

    Reklama z wizerunkiem znanej osoby, kontakt opiekuna konta, niewielka pierwsza wpłata i szybkie zyski widoczne na platformie. Potem kolejne wpłaty, a przy próbie wypłaty prośby o opłaty i podatki. Akceptacja regulaminu z ostrzeżeniem o ryzyku nie zwalnia sprawców z odpowiedzialności, jeżeli klient został wcześniej oszukany co do tego, na czym inwestycja polega 1.

    Dopłata do przesyłki i fałszywe wezwania do zapłaty

    SMS albo e-mail o niewielkiej dopłacie do paczki, zaległej opłacie za prąd lub grożącym odłączeniu usługi. Link prowadzi do strony wyłudzającej dane karty. Niska kwota usypia czujność, a sprawcy przejmują dostęp do całego rachunku.

    Jak rozpoznać oszustwo, zanim znikną pieniądze

    Scenariusze się zmieniają, ale sygnały ostrzegawcze są podobne. Każdy z nich powinien skłonić do przerwania rozmowy i samodzielnego sprawdzenia sytuacji.

    • Presja czasu. Pieniądze trzeba przelać natychmiast, bo inaczej przepadną, konto zostanie zablokowane albo okazja minie.
    • Link w wiadomości zamiast wejścia na stronę samodzielnie. Szczególnie gdy prowadzi do logowania albo płatności.
    • Prośba o dane logowania, kod BLIK, kod z SMS albo instalację aplikacji. Takich danych nie przekazuje się nikomu, także osobie, która przedstawia się jako pracownik banku albo policjant.
    • Płatność poza serwisem. Sprzedawca albo kupujący namawia do rozliczenia się poza systemem portalu ogłoszeniowego.
    • Cena albo zysk zbyt dobre, żeby były prawdziwe. Dotyczy to zarówno sklepów, jak i inwestycji.

    Co zrobić zaraz po oszustwie internetowym

    Kolejność ma znaczenie. Pieniądze z wyłudzeń bywają szybko przelewane dalej, więc najpierw trzeba zatrzymać dalsze straty, a dopiero potem zająć się resztą.

    • Bank. Zablokować kartę i dostęp do bankowości, zgłosić nieautoryzowane transakcje i złożyć reklamację. Użytkownik ma obowiązek niezwłocznie powiadomić bank (art. 44 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych).
    • Hasła i urządzenia. Zmienić hasła do poczty, bankowości i komunikatorów. Jeżeli na telefonie albo komputerze zainstalowano program do zdalnej pomocy, trzeba go usunąć.
    • Dowody. Zachować wiadomości, zrzuty ekranu, adresy stron, numery telefonów i rachunków, potwierdzenia przelewów. Nie kasować rozmów z oszustem.
    • Zawiadomienie. Złożyć zawiadomienie o przestępstwie na policji albo w prokuraturze, z numerem rachunku, na który trafiły pieniądze.
    • Zgłoszenie incydentu. Fałszywe strony i wiadomości można zgłosić do CERT Polska przez formularz na stronie incydent.cert.pl, a oszukańcze ogłoszenie administratorowi portalu.

    Kiedy bank musi oddać pieniądze

    To dla pokrzywdzonego najważniejsze pytanie. Odpowiedź zależy od tego, czy transakcja była autoryzowana, czyli czy zlecił ją sam klient.

    • Transakcja nieautoryzowana. Oszust sam zalogował się do bankowości albo użył danych karty. Bank musi zwrócić kwotę i przywrócić rachunek do stanu sprzed transakcji niezwłocznie, nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu zgłoszenia albo stwierdzenia transakcji. Może się od tego uchylić tylko wtedy, gdy ma uzasadnione i udokumentowane podstawy, by podejrzewać oszustwo, i zawiadomi o tym organy ścigania (art. 46 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych).
    • Ciężar dowodu po stronie banku. To bank musi wykazać, że transakcja została autoryzowana i prawidłowo zapisana. Samo zarejestrowane użycie instrumentu płatniczego nie wystarcza (art. 45 ust. 1 i ust. 2 ustawy o usługach płatniczych).
    • Rażące niedbalstwo klienta. Klient odpowiada w pełnej wysokości, jeżeli doprowadził do transakcji umyślnie albo przez rażące niedbalstwo w wykonywaniu obowiązków dotyczących bezpieczeństwa karty i danych (art. 46 ust. 3 ustawy o usługach płatniczych).
    • Termin 13 miesięcy. Jeżeli klient nie zgłosi nieautoryzowanej transakcji w ciągu 13 miesięcy od obciążenia rachunku, jego roszczenia wobec banku wygasają (art. 44 ust. 2 ustawy o usługach płatniczych).

    Inaczej wygląda sytuacja, gdy klient sam zlecił przelew albo zatwierdził operację, bo uwierzył rzekomemu pracownikowi banku lub policjantowi. Taka transakcja jest co do zasady autoryzowana i przepis o obowiązkowym zwrocie jej nie obejmuje. Wtedy pieniędzy dochodzi się przede wszystkim od sprawcy i od osoby, na której rachunek trafiły. Granica między transakcją autoryzowaną a nieautoryzowaną bywa jednak nieostra, zwłaszcza gdy oszust przejął telefon albo dane logowania. Odmowę zwrotu warto przeanalizować, zanim się ją zaakceptuje.

    Odrzuconą reklamację można skierować do Rzecznika Finansowego, a w dalszej kolejności dochodzić zwrotu przed sądem cywilnym.

    Jak odzyskać pieniądze od sprawcy

    Oszust odpowiada za szkodę na zasadach ogólnych (art. 415 k.c.). W sprawie karnej pokrzywdzony nie musi jednak wytaczać osobnego procesu. Na jego wniosek sąd skazujący musi orzec obowiązek naprawienia szkody (art. 46 § 1 k.k.). Wniosek można złożyć do zamknięcia przewodu sądowego na pierwszej rozprawie głównej (art. 49a § 1 k.p.k.). Pokrzywdzony może też działać w procesie jako oskarżyciel posiłkowy (art. 53 k.p.k.).

    Sprawca ukrywa się często za cudzym rachunkiem. Właściciel takiego rachunku bywa pierwszą osobą, do której organy ścigania docierają, i także on może odpowiadać, jeżeli świadomie udostępnił konto. Dla pokrzywdzonego oznacza to dodatkową osobę, od której można dochodzić zwrotu.

    Dla oszukanego ważne jest też to, że jego łatwowierność nie zwalnia sprawcy. Sąd nie ocenia, czy pokrzywdzony mógł podstęp wykryć, tylko czy druga strona zachowała się uczciwie 2.

    Zarzut oszustwa internetowego. Sprzedawca i właściciel konta

    Nie każdy, kto usłyszał zarzut w sprawie o oszustwo internetowe, jest oszustem. Najczęściej problem dotyczy dwóch grup osób.

    Sprzedawca, który nie wysłał towaru

    Samo niewysłanie rzeczy po otrzymaniu przelewu nie wystarcza do skazania za oszustwo. Wyrok musi wskazywać, na czym polegało wprowadzenie kupującego w błąd 3. Jeżeli sprzedawca miał towar i chciał go wysłać, a przeszkodziły mu zdarzenia, na które nie miał wpływu, sprawa ma charakter cywilny.

    Właściciel konta albo firmy, z której skorzystali oszuści

    Osoby, które za opłatą założyły rachunek, kupiły spółkę albo przekazały komuś dostęp do bankowości, często słyszą zarzut pomocnictwa do oszustwa. Pomocnikowi wystarczy zamiar ewentualny, czyli godzenie się na to, że konto posłuży do przestępstwa 4. Nie ma przy tym znaczenia, czy pieniądze trafiły do niego samego 5.

    Odpowiedzialność nie jest jednak automatyczna. Jeżeli osoba udostępniająca dane nie wiedziała, że posłużą do oszustwa, i działała w dobrej wierze, na przykład w przekonaniu, że pomaga upadłemu przedsiębiorcy, brak zamiaru wyłącza odpowiedzialność, nawet gdy przy większej ostrożności można było błędu uniknąć 6. O wyniku takiej sprawy decyduje więc to, co dana osoba wiedziała i jak zachowywała się wobec rachunku.

    Osoba wezwana w takiej sprawie powinna przygotować się do przesłuchania. Piszę o tym w artykułach o wezwaniu na policję i o sytuacji, gdy postawiono zarzuty.

    Czego nie robić

    • Nie płacić z góry za obietnicę odzyskania pieniędzy. Nikt nie może zagwarantować zwrotu środków utraconych w oszustwie.
    • Nie odkładać zgłoszenia w banku. Termin 13 miesięcy jest ostateczny, a każdy dzień zwłoki utrudnia śledzenie przelewów.
    • Nie akceptować odmowy banku bez analizy. Warto sprawdzić, czy transakcja rzeczywiście była autoryzowana i czy bank wykazał rażące niedbalstwo.
    • Nie udostępniać nikomu rachunku bankowego, karty ani danych firmy. Nawet za niewielką opłatą i na prośbę znajomego.
    • Nie składać wyjaśnień w sprawie o udostępnienie konta bez znajomości zarzutu. To, co padnie na pierwszym przesłuchaniu, sąd porówna z każdą późniejszą wersją.

    Kiedy zgłosić się do adwokata

    Pokrzywdzony powinien zgłosić się, gdy bank odmówił zwrotu, gdy strata jest znaczna albo gdy trzeba dobrze przygotować zawiadomienie i wniosek o naprawienie szkody. Osoba, która otrzymała wezwanie w charakterze podejrzanego, powinna zgłosić się przed pierwszym przesłuchaniem. Prowadzę takie sprawy we Wrocławiu i w całym kraju, wiele z nich zdalnie. O tym, jak wygląda porada adwokata online, piszę osobno.

    Najpierw zablokować kartę i bankowość oraz zgłosić sprawę w banku. Potem zmienić hasła, zabezpieczyć wiadomości i potwierdzenia przelewów, a następnie złożyć zawiadomienie na policji albo w prokuraturze.

    Tak, jeżeli transakcja była nieautoryzowana, czyli zlecił ją oszust, a nie klient. Bank zwraca kwotę do końca następnego dnia roboczego, chyba że wykaże rażące niedbalstwo klienta albo ma udokumentowane podstawy do podejrzenia oszustwa (art. 46 ustawy o usługach płatniczych).

    Należy to zrobić niezwłocznie. Ostateczny termin to 13 miesięcy od obciążenia rachunku, po którym roszczenia wobec banku wygasają (art. 44 ustawy o usługach płatniczych).

    Za oszustwo grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, a przy mieniu powyżej 200 000 zł od roku do 10 lat. Za oszustwo komputerowe od 3 miesięcy do 5 lat (art. 286 § 1, art. 294 § 1 i art. 287 § 1 k.k.).

    Koszt zależy od tego, czy sprawa dotyczy sporu z bankiem, udziału w postępowaniu karnym, czy obrony. Wycenę przedstawiam po zapoznaniu się z dokumentami, przed podjęciem sprawy.

    Pokrzywdzony zaraz po odmowie zwrotu przez bank albo przed złożeniem zawiadomienia. Osoba wezwana w charakterze podejrzanego przed pierwszym przesłuchaniem.

    Padli Państwo ofiarą oszustwa internetowego albo usłyszeli zarzut?

    Proszę opisać sytuację i przesłać to, co Państwo mają, na przykład potwierdzenia przelewów, odpowiedź banku na reklamację, wiadomości od oszusta albo wezwanie. Ocenię, od kogo i jaką drogą można odzyskać pieniądze albo jak wygląda obrona.

    Przypisy

    1. Wyrok SA w Warszawie z 16 listopada 2022 r., II AKa 351/21 ↑
    2. Wyrok SN z 29 kwietnia 2025 r., II KK 465/23 ↑
    3. Wyrok SN z 18 marca 2026 r., I KK 491/25 ↑
    4. Wyrok SN z 12 grudnia 2024 r., I KK 52/24 ↑
    5. Wyrok SA w Poznaniu z 29 maja 2025 r., II AKa 47/25 ↑
    6. Wyrok SA we Wrocławiu z 10 maja 2023 r., II AKa 428/22 ↑

    Podstawa prawna i źródła

    • Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny: art. 46, 190a, 267, 286, 287, 294.
    • Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego: art. 49a, 53.
    • Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny: art. 415.
    • Ustawa z dnia 19 sierpnia 2011 r. o usługach płatniczych (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 623): art. 44, 45, 46.
    • Oszustwo metodą na policjanta i na pracownika banku: wyrok SA w Warszawie z 15 października 2024 r., II AKa 412/23.
    • Udostępnienie rachunku bankowego: wyrok SN z 6 grudnia 2022 r., IV KK 98/22; postanowienie SN z 30 stycznia 2023 r., V KK 523/22.
    • Stan prawny na wrzesień 2026 r.

    adw. Bartosz Krycki
    Adwokat, wpis WRO/ADW/2758. Kancelaria Adwokacka we Wrocławiu, ul. Legnicka 52 lok. 503. Reprezentuję pokrzywdzonych oszustwami, także w sporach z bankami, oraz bronię osób, którym postawiono zarzut oszustwa, we Wrocławiu i w całym kraju.
    tel. 512 976 090, kancelaria@adwkrycki.pl

    Kontakt

    Mają Państwo podobną sprawę?

    Artykuły opisują zasady ogólne. Ocena konkretnej sprawy wymaga znajomości dokumentów, dlatego najlepiej zacząć od krótkiego opisu sytuacji.

    Kancelaria we Wrocławiu, sprawy w całej PolsceAdwokat karny WrocławOdszkodowania WrocławBłędy medyczne Wrocław

    Spis treści

      Kontakt

      Mają Państwo podobną sprawę?

      Artykuły opisują zasady ogólne. Ocena konkretnej sprawy wymaga znajomości dokumentów.

      Opisz sprawę →512 976 090

      Czytaj dalej

      Podobne artykuły