Złamanie nogi, gips albo zespolenie, a potem ból, który z godziny na godzinę narasta zamiast słabnąć. Palce bledną i drętwieją. Personel podaje leki przeciwbólowe i każe czekać. Kilka godzin później okazuje się, że mięśnie są niedokrwione, a skutkiem jest operacja ratunkowa, utrata palców albo amputacja. Zespół ciasnoty przedziałów powięziowych to powikłanie, które medycyna dobrze zna. Poniżej wyjaśniam, kiedy jego przeoczenie jest błędem lekarza, co trzeba udowodnić i ile zasądzają sądy.
W pigułce
- Zespół ciasnoty to znane powikłanie złamań i ciasnych opatrunków. Właśnie dlatego lekarz musi go wypatrywać.
- O szkodzie decyduje czas. Niedokrwienie mięśni po kilku godzinach staje się nieodwracalne.
- Błędem jest zwykle nie samo powikłanie, lecz jego przeoczenie. Brak kontroli krążenia, bagatelizowanie bólu, zwłoka z odbarczeniem.
- Pacjent powinien dostać informację o objawach alarmowych. Brak takiej informacji też bywa zaniedbaniem.
- Wystarczy wysokie prawdopodobieństwo związku przyczynowego. Nie trzeba pewności, że szybsza reakcja uratowałaby kończynę.
- Spóźnione przekazanie pacjenta do innego szpitala może przesądzić o odpowiedzialności. Tak było w sprawie zakończonej amputacją dwóch palców.
- Kwoty zależą od skutków. W orzecznictwie 75 000 zł przy utracie dwóch palców i 200 000 zł przy amputacji podudzia.
- Termin to 3 lata od dowiedzenia się o szkodzie i o osobie odpowiedzialnej. Przy szkodzie na osobie nie skraca go 10-letni limit liczony od zdarzenia.
Odpowiedź w skrócie. Zespół ciasnoty przedziałów powięziowych sam w sobie nie jest błędem. Błędem jest zwykle jego przeoczenie albo zbyt późna reakcja, gdy objawy były widoczne. Jeżeli szybsze rozpoznanie i odbarczenie z wysokim prawdopodobieństwem zapobiegłoby trwałym skutkom, szpital odpowiada za szkodę (art. 415 i 430 k.c.), a pacjentowi przysługuje zadośćuczynienie, zwrot kosztów i renta (art. 444 i 445 k.c.).
Czym jest zespół ciasnoty przedziałów powięziowych
Mięśnie kończyn leżą w przedziałach otoczonych mało rozciągliwą powięzią. Po złamaniu w przedziale gromadzi się krwiak i obrzęk. Ciśnienie rośnie i uciska naczynia oraz nerwy. Mięśnie przestają być ukrwione. Ten sam skutek może wywołać zbyt ciasny opatrunek gipsowy albo zbyt ciasne zszycie rany1T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 319-321.
Z punktu widzenia sprawy najważniejsze jest to, jak szybko szkoda staje się trwała. Zmiany stają się nieodwracalne już po kilku godzinach.
Zaburzenia czynności nerwów pojawiają się po 30 minutach (nieodwracalne po 12-24 godzinach całkowitego niedokrwienia), a czynności mięśni po 2-4 godzinach niedokrwienia (nieodwracalne po 4-12 godzinach)2T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 319-320.
Skutki przeoczenia mogą być bardzo poważne.
Przeoczenie objawów ciasnoty może prowadzić do zgorzeli i utraty kończyny3K. Słowiński, Złamania kości, [w:] W. Noszczyk (red.), Chirurgia, t. 1, wyd. I (dodruk), Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2009, s. 359.
Powikłanie czy błąd lekarza
Zespół ciasnoty może rozwinąć się mimo prawidłowego leczenia. Dlatego w sprawie nie pytam, czy powikłanie wystąpiło, tylko jak personel na nie zareagował. Zarzuty wobec personelu mogą dotyczyć kilku obszarów, a o ich zasadności rozstrzyga biegły.
- Brak kontroli ukrwienia kończyny po złamaniu, zabiegu lub założeniu gipsu. W dokumentacji nie ma wpisów o tętnie, ociepleniu, zabarwieniu i czuciu palców.
- Bagatelizowanie narastającego bólu. Kolejne dawki leków przeciwbólowych zamiast badania kończyny.
- Zwłoka z rozcięciem opatrunku albo odbarczeniem. W ostrej postaci zespołu leczeniem jest nacięcie i otwarcie zajętych przedziałów4T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 321.
- Spóźnione przekazanie do ośrodka, który może wykonać zabieg naczyniowy.
- Brak informacji dla pacjenta o objawach, z którymi trzeba natychmiast wrócić.
Pacjent ma prawo do świadczeń odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej i udzielanych z należytą starannością (art. 6 ust. 1 i art. 8 ustawy o prawach pacjenta). Ma też prawo do informacji o możliwych następstwach leczenia (art. 9 ust. 2). Po założeniu opatrunku unieruchamiającego oznacza to w praktyce przekazanie, jakie objawy wymagają pilnego powrotu do lekarza.
Co trzeba udowodnić
Pacjent musi wykazać zaniedbanie, szkodę i związek przyczynowy między nimi (art. 415 i art. 361 § 1 k.c.). Najwięcej sporu budzi związek przyczynowy. Szpital może twierdzić, że kończyny i tak nie dałoby się uratować.
Pewność nie jest potrzebna. Sąd Apelacyjny w Łodzi rozpoznawał sprawę pacjenta, u którego po złamaniu nie monitorowano niedokrwienia kończyny, a przekazanie do innego ośrodka nastąpiło za późno. Skutkiem była amputacja dwóch palców. Sąd przyjął, że w takich sprawach wystarczy wysoki stopień prawdopodobieństwa związku przyczynowego5wyrok SA w Łodzi z 6 grudnia 2017 r., I ACa 1382/16. Zadośćuczynienie wyniosło łącznie 75 000 zł, wraz z kwotą wypłaconą wcześniej, a pacjent otrzymał też rentę.
Co decyduje o wyniku sprawy
- Zapisy z kart obserwacji i raportów pielęgniarskich. Godziny pomiarów, skargi pacjenta i reakcje personelu.
- Czas od pierwszych objawów do odbarczenia. Ten odcinek zwykle przesądza o sprawie.
- Rodzaj złamania i jego ryzyko. Na przykład złamaniom zamkniętym goleni często towarzyszy zespół ciasnoty6T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 316, co podnosi wymagania wobec personelu.
- Świadkowie. Rodzina, która widziała stan kończyny i słyszała odpowiedzi personelu.
Ile wynosi odszkodowanie i zadośćuczynienie
Zadośćuczynienie ma wyrównać krzywdę, czyli cierpienia, utratę sprawności, trwałe kalectwo i zmianę życia (art. 445 § 1 k.c.). Sąd nie ustala go mechanicznie7wyrok SA w Lublinie z 10 kwietnia 2013 r., I ACa 2/13. Przykłady kwot w sprawach o utratę części kończyny są następujące.
- 75 000 zł i renta, amputacja dwóch palców po przeoczonym niedokrwieniu kończyny5wyrok SA w Łodzi z 6 grudnia 2017 r., I ACa 1382/16.
- 200 000 zł, odszkodowanie 13 570 zł i renta 855 zł miesięcznie, amputacja podudzia po zakażeniu w następstwie operacji stawu skokowego8wyrok SA w Łodzi z 6 listopada 2014 r., I ACa 621/14.
Oprócz zadośćuczynienia pacjent może żądać zwrotu kosztów leczenia, rehabilitacji, protezy, opieki osób trzecich i dojazdów (art. 444 § 1 k.c.) oraz renty, jeżeli utracił zdolność do pracy albo zwiększyły się jego potrzeby (art. 444 § 2 k.c.). Odsetki należą się od dnia, w którym szpital miał zapłacić po wezwaniu (art. 455 i 481 k.c.).
Roszczenia kieruje się do szpitala, a także bezpośrednio do jego ubezpieczyciela OC (art. 822 § 4 k.c.). Propozycja ubezpieczyciela może być niższa niż kwoty zasądzane przez sądy. Więcej piszę w artykule „Zaniżone zadośćuczynienie po wypadku”.
Fundusz Kompensacyjny czy pozew
Jeżeli do zdarzenia doszło w szpitalu przy leczeniu finansowanym przez NFZ, pacjent może złożyć wniosek o świadczenie kompensacyjne do Rzecznika Praw Pacjenta. Za uszkodzenie ciała świadczenie wynosi od 2 000 zł do 200 000 zł i podlega corocznej waloryzacji (art. 67s ust. 1 pkt 2 ustawy o prawach pacjenta). Przyjęcie świadczenia oznacza zrzeczenie się roszczeń za szkody ujawnione do dnia złożenia wniosku (art. 67zc ust. 2). Przy amputacji albo trwałym kalectwie trzeba to dokładnie porównać. Różnice opisuję w artykule „Fundusz Kompensacyjny czy pozew przeciwko szpitalowi”.
Termin. Przedawnienie roszczeń
Roszczenie przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym pacjent dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, nie później jednak niż 10 lat od zdarzenia (art. 442¹ § 1 k.c.). Przy szkodzie na osobie ten 10-letni limit nie skraca terminu. Przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem 3 lat od dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442¹ § 3 k.c.). Roszczenia dziecka nie przedawnią się wcześniej niż 2 lata po uzyskaniu pełnoletności (art. 442¹ § 4 k.c.).
Czego nie robić
- Nie zwlekać z uzyskaniem kopii dokumentacji. Karty obserwacji i raporty pielęgniarskie są kluczowe. Pacjent ma prawo dostępu do dokumentacji (art. 23 ustawy o prawach pacjenta).
- Nie odkładać spisania przebiegu zdarzeń. Notatka z godzinami, nazwiskami i słowami personelu sporządzona od razu ma dużą wartość.
- Nie podpisywać ugody bez oceny przyszłych kosztów. Proteza, rehabilitacja i utrata zarobków trwają latami.
- Nie zakładać, że to był pech. Zespół ciasnoty jest powikłaniem, ale jego przeoczenie bywa zaniedbaniem.
Kiedy zgłosić się do adwokata
Najlepiej zaraz po zakończeniu leczenia szpitalnego, gdy dokumentacja jest kompletna, a świadkowie dobrze pamiętają przebieg. Ocenię, czy z dokumentacji wynika zwłoka, kto odpowiada za szkodę i czy korzystniejszy jest pozew, czy wniosek do Funduszu. Więcej o sprawach pacjentów, które prowadzę, piszę na stronie „Błędy medyczne”.
Najczęstsze pytania
Samo wystąpienie zespołu nie jest błędem. Błędem jest zwykle jego przeoczenie albo spóźniona reakcja, gdy objawy były widoczne, na przykład brak kontroli ukrwienia kończyny i zwłoka z odbarczeniem.
Tak, jeżeli ciasny opatrunek spowodował niedokrwienie, a personel nie zareagował na objawy albo nie poinformował pacjenta, z czym ma natychmiast wrócić. Trzeba wykazać wysokie prawdopodobieństwo, że szybsza reakcja zapobiegłaby szkodzie.
Zależy od skutków. W orzecznictwie przyznano 75 000 zł i rentę za utratę dwóch palców oraz 200 000 zł, odszkodowanie i rentę za amputację podudzia po zakażeniu.
Nie z pewnością. Sąd może poprzestać na wysokim prawdopodobieństwie, że szybsze rozpoznanie zapobiegłoby trwałym skutkom. Ocenia to biegły na podstawie dokumentacji.
Wstępna analiza sprawy i pierwsze spotkanie są bezpłatne. Wynagrodzenie za prowadzenie sprawy ustalam indywidualnie, po zapoznaniu się z dokumentacją.
Jak najszybciej po zakończeniu leczenia szpitalnego, zanim zatrą się wspomnienia świadków i przed jakąkolwiek ugodą lub wnioskiem do Funduszu.
Powikłanie po złamaniu albo po gipsie skończyło się trwałym uszczerbkiem?
Proszę opisać przebieg leczenia i przesłać dokumentację, którą Państwo mają. Bezpłatnie ocenię, czy reakcja personelu była spóźniona i od kogo można dochodzić odszkodowania.
Przypisy
- T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 319-321 ↑
- T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 319-320 ↑
- K. Słowiński, Złamania kości, [w:] W. Noszczyk (red.), Chirurgia, t. 1, wyd. I (dodruk), Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2009, s. 359 ↑
- T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 321 ↑
- Wyrok SA w Łodzi z 6 grudnia 2017 r., I ACa 1382/16 ↑
- T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny dolnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 316 ↑
- Wyrok SA w Lublinie z 10 kwietnia 2013 r., I ACa 2/13 ↑
- Wyrok SA w Łodzi z 6 listopada 2014 r., I ACa 621/14 ↑
Podstawa prawna i źródła
- ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 795): art. 361, 415, 430, 442¹, 444, 445, 455, 481, 822
- ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 581 ze zm.): art. 6, 8, 9, 23, 67s, 67zc
- Stan prawny na 5 października 2026 r.
adw. Bartosz Krycki
Adwokat, wpis WRO/ADW/2758. Kancelaria Adwokacka we Wrocławiu, ul. Legnicka 52 lok. 503. Prowadzę sprawy pacjentów i ich rodzin o odszkodowanie i zadośćuczynienie za błędy medyczne, w całym kraju.
tel. 512 976 090, kancelaria@adwkrycki.pl
