Upadek, uraz w pracy albo wypadek. Na SOR wykonano zdjęcie, lekarz stwierdził stłuczenie i zalecił leki przeciwbólowe. Ból jednak nie mija. Po kilku tygodniach inny lekarz widzi na zdjęciu złamanie, czasem już z przemieszczeniem albo bez zrostu. Pacjent pyta wtedy, czy przeoczone złamanie to błąd lekarza i czy należy mu się odszkodowanie. Poniżej wyjaśniam, kiedy szpital odpowiada za przeoczenie złamania, co trzeba wykazać i jakie roszczenia przysługują.
W pigułce
- Nie każde złamanie widać na pierwszym zdjęciu. W podręcznikach opisano złamania, które ujawniają się dopiero w kolejnych badaniach.
- Dlatego samo przeoczenie nie przesądza o błędzie. Liczy się to, czy lekarz zrobił to, czego wymagała sytuacja.
- Błędem może być zbyt wąska diagnostyka. Na przykład brak zdjęcia w drugiej projekcji, brak dalszych badań mimo dolegliwości albo brak zalecenia kontroli.
- Skutki przeoczenia bywają poważne. Może dojść do przemieszczenia odłamów, stawu rzekomego, martwicy kości albo konieczności operacji.
- Szpital odpowiada za lekarzy SOR i za organizację pracy. Nie trzeba wskazywać winnego lekarza z nazwiska.
- Odpowiedzialność obejmuje skutki zwłoki. Sąd ocenia, co zmieniłoby wcześniejsze rozpoznanie.
- Przysługuje zadośćuczynienie, zwrot kosztów i renta. Zwrot obejmuje także koszty rehabilitacji i dojazdów.
- Termin to 3 lata od dowiedzenia się o szkodzie i o osobie odpowiedzialnej. Przy szkodzie na osobie nie skraca go 10-letni limit liczony od zdarzenia.
Odpowiedź w skrócie. Przeoczenie złamania może być błędem lekarza, jeżeli diagnostyka była niepełna w stosunku do objawów i mechanizmu urazu albo jeżeli pacjent nie otrzymał zalecenia kontroli, gdy obraz był niejasny. Za lekarzy SOR odpowiada szpital (art. 430 k.c.). Pacjentowi przysługuje zadośćuczynienie, zwrot kosztów i renta (art. 444 i 445 k.c.), w zakresie, w jakim szkoda wynikła z przeoczenia.
Dlaczego złamanie może zostać przeoczone
Podstawowym badaniem przy podejrzeniu złamania jest zdjęcie rentgenowskie.
Z zasady wykonuje się zdjęcie RTG w dwóch projekcjach: przednio-tylnej lub tylno-przedniej oraz bocznej lub osiowej.
T.Sz. Gaździk, Złamanie, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 123
Nie każde złamanie widać jednak na pierwszym zdjęciu. Złamanie bez przemieszczenia może nie dawać obrazu na zwykłym zdjęciu. Przy złamaniach w okolicy biodra konieczny jest wtedy rezonans magnetyczny, a przeoczenie takiego złamania może skończyć się przemieszczeniem odłamów. Podobnie jest przy kości łódeczkowatej w nadgarstku, której szczelina złamania może ujawnić się dopiero po 3 tygodniach, a nawet 3 miesiącach od urazu (T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny górnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 250).
Przeoczenie złamania tej okolicy wiąże się z wysokim współczynnikiem chorobowości i roszczeń ubezpieczeniowych.
S.M. Keim (red.), Medycyna ratunkowa na dyżurze, red. wyd. pol. F. Kokot, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2006, s. 384
Kiedy przeoczenie złamania to błąd lekarza
Pacjent ma prawo do świadczeń odpowiadających aktualnej wiedzy medycznej, udzielanych z należytą starannością (art. 6 ust. 1 i art. 8 ustawy o prawach pacjenta). Lekarz nie odpowiada za to, że złamania nie było widać. Odpowiada za to, że nie zrobił tego, co w danej sytuacji należało zrobić. Zarzuty wobec lekarza SOR mogą dotyczyć kilku obszarów, a o ich zasadności rozstrzyga biegły.
- Niepełne badanie lekarskie. Brak oceny miejsca największej bolesności, ukrwienia i czucia kończyny.
- Zbyt wąska diagnostyka obrazowa. Zdjęcie tylko w jednej projekcji albo zdjęcie innej okolicy niż ta, która bolała.
- Błędne odczytanie zdjęcia. Szczelina złamania była widoczna, ale nikt jej nie zauważył.
- Brak zalecenia kontroli. Pacjent z niejasnym obrazem i silnym bólem został wypisany bez informacji, kiedy i po co ma wrócić.
- Brak unieruchomienia mimo podejrzenia złamania.
Pacjent ma też prawo do informacji o swoim stanie zdrowia, rozpoznaniu i dających się przewidzieć następstwach (art. 9 ust. 2 ustawy o prawach pacjenta). Jeżeli lekarz nie miał pewności, a nie powiedział pacjentowi, że objawy wymagają kontroli, może to być osobnym zaniedbaniem.
Skutki przeoczonego złamania
Nieleczone złamanie może nie zrosnąć się prawidłowo albo zrosnąć się w złym ustawieniu. W podręczniku ortopedii wśród powikłań złamań wymieniono między innymi zrost opóźniony, staw rzekomy, martwicę jałową i zrost w wadliwym ustawieniu (T.Sz. Gaździk, Złamanie, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 122). W sprawie o przeoczone złamanie ważne jest więc, które z tych skutków wynikły z opóźnienia, a które wystąpiłyby także przy prawidłowym leczeniu.
Kto odpowiada i co trzeba udowodnić
Za lekarzy SOR i izby przyjęć odpowiada szpital (art. 430 k.c.). Szpital odpowiada też za złą organizację pracy, na przykład za brak dostępu do konsultacji ortopedycznej albo opisu zdjęcia. Pacjent nie musi wskazywać z nazwiska lekarza, który popełnił błąd. Roszczenia można kierować także bezpośrednio do ubezpieczyciela OC szpitala.
Pacjent wykazuje zaniedbanie, szkodę i związek przyczynowy między nimi (art. 415 i art. 361 § 1 k.c.). W tych sprawach chodzi o to, co zmieniłoby wcześniejsze rozpoznanie, czyli czy wystarczyłoby leczenie zachowawcze zamiast operacji, czy udałoby się uniknąć stawu rzekomego i o ile krótsze byłyby leczenie oraz niezdolność do pracy.
Co decyduje o wyniku sprawy
- Karta informacyjna z SOR. Opis objawów, zlecone badania, rozpoznanie i zalecenia.
- Same zdjęcia, nie tylko ich opis. Pozwalają ocenić, czy złamanie było widoczne już przy pierwszym badaniu.
- Czas do prawidłowego rozpoznania. Od niego zależy zakres szkody wynikłej ze zwłoki.
- Przebieg dalszego leczenia. Operacje, unieruchomienie, rehabilitacja, zwolnienia lekarskie.
- Opinia biegłego ortopedy lub radiologa. Ocenia, czy złamanie dało się rozpoznać i co zmieniłoby wcześniejsze leczenie.
Odszkodowanie i zadośćuczynienie
Pacjentowi przysługuje zadośćuczynienie za krzywdę (art. 445 § 1 k.c.). Jego wysokość zależy od cierpień, czasu leczenia, liczby zabiegów i trwałości skutków wynikłych z przeoczenia. Pacjent może też żądać zwrotu wszystkich kosztów, w tym leczenia, rehabilitacji, dojazdów i opieki (art. 444 § 1 k.c.), oraz renty, jeżeli utracił zdolność do pracy albo zwiększyły się jego potrzeby (art. 444 § 2 k.c.). Propozycja ubezpieczyciela może być niższa niż kwoty zasądzane przez sądy. Więcej piszę w artykule „Zaniżone zadośćuczynienie po wypadku”.
Fundusz Kompensacyjny czy pozew
Jeżeli SOR działa w szpitalu, a leczenie było finansowane przez NFZ, pacjent może złożyć wniosek o świadczenie kompensacyjne do Rzecznika Praw Pacjenta (art. 67q ustawy o prawach pacjenta). Za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia świadczenie wynosi od 2 000 zł do 200 000 zł i podlega corocznej waloryzacji (art. 67s ust. 1 pkt 2). Przyjęcie świadczenia oznacza zrzeczenie się roszczeń o odszkodowanie, rentę i zadośćuczynienie za szkody ujawnione do dnia złożenia wniosku (art. 67zc ust. 2). Różnice opisuję w artykule „Fundusz Kompensacyjny czy pozew przeciwko szpitalowi”.
Termin. Przedawnienie roszczeń
Roszczenie przedawnia się z upływem 3 lat od dnia, w którym pacjent dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, nie później jednak niż 10 lat od zdarzenia (art. 442¹ § 1 k.c.). Przy szkodzie na osobie ten 10-letni limit nie skraca terminu. Przedawnienie nie może skończyć się wcześniej niż z upływem 3 lat od dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442¹ § 3 k.c.). Roszczenia dziecka nie przedawnią się wcześniej niż 2 lata po uzyskaniu pełnoletności (art. 442¹ § 4 k.c.).
Czego nie robić
- Nie wyrzucać karty z SOR i płyty ze zdjęciami. Pacjent ma prawo dostępu do dokumentacji medycznej (art. 23 ustawy o prawach pacjenta), w tym do zdjęć.
- Nie przerywać leczenia u nowego lekarza. Zaniechanie zaleceń może zostać uznane za przyczynienie się do zwiększenia szkody (art. 362 k.c.).
- Nie podpisywać ugody, zanim leczenie się zakończy. Skutki złamania ujawniają się czasem po miesiącach.
- Nie zakładać, że sprawa jest przegrana, bo złamania nie było widać. Liczy się, czy lekarz zrobił to, czego wymagała sytuacja.
Kiedy zgłosić się do adwokata
Najlepiej wtedy, gdy złamanie zostało prawidłowo rozpoznane, a pacjent zna już plan dalszego leczenia. Ocenię dokumentację z SOR, wskażę, czy przeoczenie mogło być błędem, i pomogę zabezpieczyć zdjęcia oraz dokumentację z kolejnych wizyt. Więcej o sprawach pacjentów, które prowadzę, piszę na stronie „Błędy medyczne”.
Najczęstsze pytania
Może nim być, jeżeli diagnostyka była niepełna w stosunku do objawów albo pacjent nie dostał zalecenia kontroli przy niejasnym obrazie. Jeżeli złamania nie dało się rozpoznać mimo prawidłowego postępowania, błędu nie ma.
Tak, jeżeli przeoczenie było zaniedbaniem i pogorszyło przebieg leczenia, na przykład doprowadziło do przemieszczenia odłamów, stawu rzekomego albo operacji, której dałoby się uniknąć.
Szpital, w którym działa SOR, oraz jego ubezpieczyciel OC. Pacjent nie musi wskazywać z nazwiska lekarza, który popełnił błąd.
Zależy od skutków przeoczenia, czyli od dodatkowych cierpień, czasu leczenia, zabiegów i trwałego uszczerbku. Kwotę ocenia się indywidualnie w każdej sprawie.
Wstępna analiza sprawy i pierwsze spotkanie są bezpłatne. Wynagrodzenie za prowadzenie sprawy ustalam indywidualnie, po zapoznaniu się z dokumentacją.
Po prawidłowym rozpoznaniu złamania, gdy znany jest plan dalszego leczenia, a przed jakąkolwiek ugodą lub wnioskiem do Funduszu.
Złamanie przeoczono na SOR albo w izbie przyjęć?
Proszę opisać przebieg leczenia i przesłać dokumentację, którą Państwo mają, zwłaszcza kartę z SOR i zdjęcia. Bezpłatnie ocenię, czy przeoczenie mogło być błędem i od kogo można dochodzić odszkodowania.
Podstawa prawna i źródła
- ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 795): art. 361, 362, 415, 416, 430, 442¹, 444, 445, 822
- ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 581 ze zm.): art. 6, 8, 9, 23, 67q, 67s, 67zc
- Literatura medyczna: T.Sz. Gaździk, Złamanie, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 122-123; T.Sz. Gaździk, Uszkodzenia kończyny górnej, [w:] T.Sz. Gaździk (red.), Ortopedia i traumatologia, t. 1, wyd. III uaktualnione i rozszerzone, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2008, s. 250-252; S.M. Keim (red.), Medycyna ratunkowa na dyżurze, red. wyd. pol. F. Kokot, Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2006, s. 381 i 384
- Stan prawny na 5 października 2026 r.
adw. Bartosz Krycki
Adwokat, wpis WRO/ADW/2758. Kancelaria Adwokacka we Wrocławiu, ul. Legnicka 52 lok. 503. Prowadzę sprawy pacjentów i ich rodzin o odszkodowanie i zadośćuczynienie za błędy medyczne, w całym kraju.
tel. 512 976 090, kancelaria@adwkrycki.pl
